Robota w Kazimierzu Dolnym się nie klei
Remont chodnika przy ul. Cmentarnej trwa od ponad miesiąca, a już wiadomo że wyznaczony termin zakończenia prac nie będzie dotrzymany. Wcale nie lepiej jest na innym „froncie robót” – ul. Krakowskiej.
- 24.09.2009 19:39
Strach pomyśleć, jakie słowa padną z ust ludzi, którzy przyjadą do Kazimierza na 1 listopada; już teraz Internauci sypią gromy na ślamazarne tempo robót. Lubartowska firma, która wygrała przetarg, wystartowała z przebudową Cmentarnej w lipcu. Pod koniec września miała dotrzeć do mety, ale wiadomo, że nie zdąży.
– Budowa idzie wolno, ponieważ ekipa budowlana pije dużo… napojów orzeźwiających. Mieszkam przy Cmentarnej i widzę ich codziennie – pisze na forum internauta podpisujący się „Janek”.
– Skoro zaczęli, to i kiedyś skończą – ironizuje „Janusz”.
– Czy widzieli państwo, jak ułożyli kostkę brukową? Nie dość, że krzywo, to każdy kamień w inną stronę – naśmiewa się „Kazimierzak”.
Powodem „obsuwy” są komplikacje – tak przynajmniej tłumaczą w Urzędzie Miasta. Przeszkodą jest niestabilna skarpa, którą należy zabezpieczyć murem oporowym długości 15 m.
– A mur jak to mur, w jeden dzień się przecież nie postawi – objaśnia nam fachowo jeden z robotników.
Według planów, cała ulica ma zostać wyłożona kostką, pojawi się na niej również oświetlenie. Miejmy nadzieję, że końcowy efekt będzie na tyle piorunujący, że wynagrodzi kazimierzanom wynikające z remontu niedogodności i nerwy.
Reklama













Komentarze