Reklama
Pacjenci zapłacą za błędy lekarzy na receptach
Czy za niedbale wystawione przez lekarzy recepty zapłacą pacjenci? Wygląda na to, że tak, bo według nowego rozporządzenia ministra zdrowia apteka będzie mogła realizować recepty z błędami, ale pod warunkiem, że pacjent wykupi lek za pełną kwotę, a tym samym nie skorzysta z prawa refundacji.
- 01.10.2009 17:00
Aptekarze nie zgadzają się z tym pomysłem. Między nimi, a ministerstwem zdrowia trwają jeszcze konsultacje i rozmowy.
Krzysztof Przystupa, prezes Lubelskiej Izby Aptekarskiej uważa, że ministerstwo jest głuche na postulaty aptekarzy.
– Zrzucanie całej odpowiedzialności za złe wypisane recepty na aptekarzy, a teraz na pacjentów nie jest w porządku – mówi. – To również łamanie konstytucji, która gwarantuje wszystkim równy dostęp do opieki zdrowotnej.
Ministerstwo chce, aby apteka nie realizowała recept, w których lekarz nie wpisze np. dokładnego adresu, źle ją oznaczy lub niewyraźnie napisze nazwę leku. Wtedy pacjentowi zostanie albo wykupienie leku za pełna kwotę, często kilkadziesiąt razy wyższą niż z refundacją, albo powrót do lekarza po nową receptę. Może się to okazać jednak trudne, ze względu na kolejki. – Recepta nie może być czekiem, a tak jest w tym przypadku traktowana przez ministerstwo – dodaje Przystupa.
Aptekarze, którzy mimo wszystko zrealizują błędnie wypisaną receptę mogą się narazić na koszty. Narodowy Fundusz Zdrowia żąda za to pieniędzy. Tylko w województwie lubelskim zakwestionował w ubiegłym roku recepty na kwotę kilkudziesięciu tysięcy zł.
Przedstawiciele izb aptekarskich spotkają się w niedzielę, by opracować strategię rozmów z ministerstwem. Chcą, żeby odpowiedzialność w kwestii recept była równomiernie rozłożona na lekarzy i apteki.
Reklama












Komentarze