Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Epidemia grypy na Ukrainie: Nie będzie blokady przejść granicznych

Ponad 80 tys. zachorowań na grypę na Ukrainie. W tym 11 potwierdzonych przypadków nowej grypy. I choć u naszych sąsiadów ogłoszono epidemię, to polskie służby sanitarne uspokajają: Nie mamy się czego bać.
– Ludzie chodzą w maseczkach, zamknięte szkoły, odwołane imprezy masowe – tak o sytuacji na zachodniej Ukrainie mówi Stepan Kurpil, deputowany kijowskiego parlamentu. Według Ministerstwa Zdrowia w Kijowie na ostre infekcje dróg oddechowych od 13 października zachorowało na Ukrainie 81 tys. osób, w tym ponad 33 tys. dzieci. Liczba osób, u których wykryto nową grypę, wynosi 11. W piątek płynęły z Ukrainy sprzeczne informacje co do liczby ofiar. W zależności od źródła zmarło od 32 do 37 osób, a z powodu nowej grypy A/H1N1 od 1 do 4. Oliwy do ognia dolało ogłoszenie przez ukraiński rząd kwarantanny w dziewięciu obwodach na zachodzie kraju. Objęte są nią także położone przy granicy z naszym regionem: lwowski i wołyński. Polskie służby sanitarne uspokajają. – W woj. lubelskim nie rejestrujemy wzrostu zachorowań na grypę, również w powiatach przygranicznych. Zauważamy nawet spadek zachorowań – uspokaja Janusz Słodziński, wojewódzki inspektor sanitarny w Lublinie. W piątek na przejściu granicznym w Dorohusku wśród wyjeżdżających trudno było spotkać Polaka. Przeważają Ukraińcy. Większość słyszała o epidemii. Czy się boją? – Co ma być, to będzie – mówi Sergiej Wereszczuk, kierowca autobusu rejsowego z Warszawy do Łucka. – Każdy, tam na górze, ma zapisane, co mu przeznaczone. Na przejściu granicznym były rozdawane ulotki z informacją, jak ustrzec się przed wirusem. Są też plakaty o podobnej treści. Po stronie ukraińskiej od dwóch dni na przejściach granicznych dyżurują lekarze. – Nie było żadnych niepokojących sygnałów związanych z sytuacją na Ukrainie – mówi ppłk Andrzej Wójcik, rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. – A jeśli nasze służby wczoraj rozmawiały na ten temat z ukraińskimi kolegami, to tylko w ramach rutynowych spotkań. Radykalnych działań nie podejmuje też Urząd Wojewódzki w Lublinie. – Służby graniczne zostały uczulone na zwiększony ruch graniczny w najbliższych dniach. Od maja jesteśmy cały czas w szóstym stopniu zagrożenia pandemicznego ogłoszonego przez WHO (czyli najwyższym – red.) – mówi Włodzimierz Stańczyk z UW. Apeluje jednak:  Jeśli ktoś nie musi, niech lepiej nie wyjeżdża teraz na Ukrainę. Nie będzie też blokady przejść granicznych. – Sytuacja jest pod kontrolą i nie ma potrzeby nerwowo reagować. Mamy możliwość zablokowania wjazdu do kraju osobom, u których zajdzie podejrzenie choroby – dodaje Stańczyk. Zaszczep się! Na zachodniej Ukrainie przed aptekami ustawiają się ogromne kolejki. W większości brakuje już leków przeciwgrypowych. W lubelskich aptekach w piątek nie było wzmożonego ruchu, ale pacjenci pytali o leki osłonowe i przeciwgrypowe. – Przyszły dwie panie z Ukrainy i dowiadywały się o takie środki – mówi Aneta Wierzbicka z apteki Millenium w Lublinie. – Kilka osób kupowało leki, bo jak mówili słyszeli o zbliżającej się epidemii grypy. Ministerstwo Zdrowia radzi natomiast szczepienia przeciw grypie sezonowej. Nie zarażaj Gdy jesteś chory, nie zbliżaj się do innych. Kiedy kaszlesz i kichasz, zakrywaj usta i nos chusteczką. Myj często ręce wodą z mydłem, unikaj dotykania oczu, nosa i ust (wirusy i bakterie często rozprzestrzeniają się, gdy ludzie dotykają skażonych powierzchni, a potem tych części ciała).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama