Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nałęczów drży o kuracjuszy i stawia fotoradar

Piraci pędzący po drogach uzdrowiska będą musieli mieć się na baczności. Strażnicy miejscy dostaną wkrótce fotoradar. Gmina przygotowuje się też do zainstalowania sieci 24-godzinnego monitoringu.
Przetarg na zakup fotoradaru już rozstrzygnięto. Firma, która dostarczy urządzenie i przeszkoli strażników w jego obsłudze, otrzyma 120 tys. zł. Inwestycja powinna zacząć się spłacać w połowie listopada, kiedy urządzenie po raz pierwszy stanie przy drodze. – Ale nie będziemy ukrywać fotoradaru w śmietniku – obiecuje Andrzej Ćwiek, burmistrz Nałęczowa (lubelska policja ukryła fotoradar w pojemniku na śmieci – okazał się nadzwyczaj skuteczny – dop. red.). Zakup fotoradaru ma zwiększyć bezpieczeństwo na drogach i ostudzić temperamenty kierowców. – Na pewno to potrzebne, ale nie po to, żeby zwiększyć dochody naszego budżetu. Obsługa logistyczna kosztuje, a wpływy z pojedynczego urządzenia nie są wcale tak duże, jak się sądzi. To opinia specjalisty, który pracował z systemem fotoradarów w Poznaniu – dodaje Ćwiek. Kolejną inwestycją w poprawę bezpieczeństwa w mieście będzie system monitoringu. Według planów, pieczę nad mieszkańcami i gośćmi będzie miało sześć kamer. Niewykluczone, że \"Wielki Brat” pomoże patrolować nałęczowskie ulice już w przyszłym sezonie turystycznym. – Skoro system monitoringu sprawdza się w innych miastach, u nas też zda egzamin. Lepiej chuchać na zimne – mówi nałęczowianin Andrzej Wójcik, który jest zdania, że i tak mieszka w spokojnym mieście. – Od kiedy gmina utworzyła w sierpniu Straż Miejską poczucie bezpieczeństwa dodatkowo wzrosło – przekonuje. W ciągu trzech miesięcy strażnicy odnotowali 298 wykroczeń, ale tylko jeden przypadek wandalizmu. Większość interwencji dotyczyła wykroczeń drogowych, w tym nieprawidłowego parkowania. – Na początku udzielaliśmy pouczeń, ale okres pobłażliwości dobiegł końca – przestrzega komendant Marek Toporowski. – Nałożyliśmy na kierowców 16 mandatów na łączną kwotę 1500 zł. Wszystkie za nieprawidłowe parkowanie. Kary nie uniknęło również dwóch piratów drogowych – zapłacili po 300 zł. Z kolei po 400 zł będą musieli wyjąć z portfela amatorzy spożywania trunków w miejscach publicznych. – Etaty policyjne opłacane przez gminę niewiele nam dawały. Straż była alternatywą i decyzja o powołaniu jednostki była strzałem w dziesiątkę – ocenia burmistrz Andrzej Ćwiek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama