Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W Nałęczowie o czystej energii

Są źródła finansowania, a surowca nie zabraknie. Budowa biogazowi to szansa dla naszego rolnictwa – przekonują samorządowcy. Specjaliści z całego kraju spotkają się jutro w Nałęczowie, by przekonywać do inwestowania w odnawialne źródła energii.
– W naszym regionie może powstać nawet 200 małych biogazowi – ocenia Sławomir Sosnowski, wicemarszałek województwa. – To oznacza zyski nie tylko dla ich właścicieli, ale i dla całej rzeszy rolników. Kiedy spadają dochody z tradycyjnych upraw, produkcja biomasy może być ratunkiem dla lokalnej gospodarki. Do zasilenia elektrowni o mocy 1 MW potrzeba ok. 300 hektarów upraw. Z obliczeń ekspertów wynika, że na Lubelszczyźnie mamy ponad 150 tys. ha gruntów, na których bez szkody dla produkcji żywności, można uprawiać rośliny energetyczne. Biogazownie mogą być zasilane także z odpadów organicznych. Do budowy kilku takich obiektów zabierają się prywatni inwestorzy. – Chcemy do tego przekonać również samorządy i rolników – dodaje Sosnowski. – W naszym regionie potrzebujemy przede wszystkim biogazowi rolniczych. W najbliższych latach lokalne samorządy powinny zbudować co najmniej dwa takie obiekty. Konferencja ma dać odpowiedź na wszelkie pytania, nurtujące inwestorów. Pieniędzy na inwestycje można szukać m.in. w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska. Dotacje udzielane są również w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Współorganizatorem nałęczowskiej konferencji jest Departament Rolnictwa i Środowiska Urzędu Marszałkowskiego.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama