Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bestia, nie fotoradar! W ciągu godziny namierzył 30 piratów drogowych

W ciągu sekundy może zrobić dwa zdjęcia. Zapamięta numer rejestracji. I, co najważniejsze, już działa. Dziś pstrykał zdjęcia piratom tylko na próbę. Od jutra pobłażania nie będzie.
Nowy nabytek Urzędu Gminy w Nałęczowie to bardzo chytra sztuka. Może fotografować zarówno pojazdy nadjeżdżające, jak i odjeżdżające, wykonywać zdjęcia w różnych warunkach atmosferycznych oraz mierzyć prędkość nawet do 250 km/h. Bat na piratów drogowych ma pojawiać się na najbardziej ruchliwych trasach: przy wjeździe do Nałęczowa od strony Lublina oraz przy wyjeździe z miasta, w kierunku Wąwolnicy. Wczoraj, w swoim debiucie, polował na auta w terenie zabudowanym w Antopolu. W ciągu pierwszej godziny pracy \"ustrzelił” 30 kierowców, chociaż jego czułość została ustawiona na prędkość powyżej 70 km/h. Szef nałęczowskich strażników jest bardzo zadowolony. – To jedno z najnowocześniejszych tego typu urządzeń. Dzięki niemu będziemy mogli bardziej skutecznie walczyć z piratami drogowymi. Proszą nas o to mieszkańcy, kuracjusze i turyści – przyznaje komendant Marek Toporowski. Na przekraczających prędkość padł blady strach, a urządzenie wywołało poruszenie wśród zmotoryzowanych mieszkańców kurortu. – Kilku moich kolegów dojeżdża do pracy z Lublina. W Antopolu czekała na nich niespodzianka. To długi i prosty kawałek drogi, nietrudno nabrać tam prędkości. Teraz martwią się, że zostali uwiecznieni na niechcianej fotografii – mówi Bogdan Pecio, nauczyciel w Liceum Plastycznym w Nałęczowie. Pierwsi winowajcy mogą jednak odetchnąć z ulgą. – Wczoraj fotradadar pstrykał, ale zdjęcia próbne. Musieliśmy sprawdzić urządzenie. Fotografie są bardzo dobrej jakości – wyjaśnia komendant Marek Toporowski. Od dzisiaj urządzenie rozpocznie pracę na poważnie, a cenę zbyt szybkiej jazdy da się odczuć w kieszeni. – W zależności od skali przekroczenia, mandat może wynieść od 50 do 500 zł. Posługujemy się tym samym taryfikatorem, co policja – ostrzegają miejscy strażnicy. Za nowoczesne urządzenie wraz z oprogramowaniem i przeszkoleniem obsługi Urząd Gminy w Nałęczowie zapłacił niespełna 120 tys. zł. Nie ulega wątpliwości, że inwestycja zacznie się bardzo szybko spłacać.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama