Bestia, nie fotoradar! W ciągu godziny namierzył 30 piratów drogowych
W ciągu sekundy może zrobić dwa zdjęcia. Zapamięta numer rejestracji. I, co najważniejsze, już działa. Dziś pstrykał zdjęcia piratom tylko na próbę. Od jutra pobłażania nie będzie.
- 17.11.2009 21:02
Nowy nabytek Urzędu Gminy w Nałęczowie to bardzo chytra sztuka. Może fotografować zarówno pojazdy nadjeżdżające, jak i odjeżdżające, wykonywać zdjęcia w różnych warunkach atmosferycznych oraz mierzyć prędkość nawet do 250 km/h.
Bat na piratów drogowych ma pojawiać się na najbardziej ruchliwych trasach: przy wjeździe do Nałęczowa od strony Lublina oraz przy wyjeździe z miasta, w kierunku Wąwolnicy.
Wczoraj, w swoim debiucie, polował na auta w terenie zabudowanym w Antopolu. W ciągu pierwszej godziny pracy \"ustrzelił” 30 kierowców, chociaż jego czułość została ustawiona na prędkość powyżej 70 km/h.
Szef nałęczowskich strażników jest bardzo zadowolony. – To jedno z najnowocześniejszych tego typu urządzeń. Dzięki niemu będziemy mogli bardziej skutecznie walczyć z piratami drogowymi. Proszą nas o to mieszkańcy, kuracjusze i turyści – przyznaje komendant Marek Toporowski.
Na przekraczających prędkość padł blady strach, a urządzenie wywołało poruszenie wśród zmotoryzowanych mieszkańców kurortu.
– Kilku moich kolegów dojeżdża do pracy z Lublina. W Antopolu czekała na nich niespodzianka. To długi i prosty kawałek drogi, nietrudno nabrać tam prędkości. Teraz martwią się, że zostali uwiecznieni na niechcianej fotografii – mówi Bogdan Pecio, nauczyciel w Liceum Plastycznym w Nałęczowie.
Pierwsi winowajcy mogą jednak odetchnąć z ulgą. – Wczoraj fotradadar pstrykał, ale zdjęcia próbne. Musieliśmy sprawdzić urządzenie. Fotografie są bardzo dobrej jakości – wyjaśnia komendant Marek Toporowski.
Od dzisiaj urządzenie rozpocznie pracę na poważnie, a cenę zbyt szybkiej jazdy da się odczuć w kieszeni.
– W zależności od skali przekroczenia, mandat może wynieść od 50 do 500 zł. Posługujemy się tym samym taryfikatorem, co policja – ostrzegają miejscy strażnicy.
Za nowoczesne urządzenie wraz z oprogramowaniem i przeszkoleniem obsługi Urząd Gminy w Nałęczowie zapłacił niespełna 120 tys. zł. Nie ulega wątpliwości, że inwestycja zacznie się bardzo szybko spłacać.
Reklama













Komentarze