Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Oddziały do likwidacji wytypowane. Szpital w Puławach czeka na pieniądze z NFZ

We wtorek do sali konferencyjnej w Pałacu Czartoryskim przyszły tłumy mieszkańców, którym na sercu leży los naszego szpitala. I po raz pierwszy usłyszeli, które oddziały mogą być zlikwidowane.
Puławianie już zbierają podpisy pod listą obrony szpitala. Ankiety krążą po całym mieście. Chętni do poparcia mogą również przyjść do naszej redakcji (ul. Piłsudskiego 24 w Puławach) i wyrazić swoje poparcie. – Ja, jako emerytowany nauczyciel mogłabym chodzić po domach i zbierać podpisy – przekonywała we wtorek Helena Chlebus. Petycje to jeden z pomysłów reaktywowanego Społecznego Komitetu Obrony Szpitala. Powodem tych działań jest zaproponowanie przez NFZ kontraktu o 5 mln zł mniejszego niż w tamtym roku. Do tej pory nie zapłacono także za nadwykonania, w sumie to kwota około 16 mln zł. Podczas ostatniej sesji radni powiatowi jednogłośnie przegłosowali pomysł nagłośnienia problemów szpitala. Domagają się także kontraktu na poziomie dwukrotnej wartości świadczeń wykonanych w I półroczu tego roku. I apelują o zapłatę za nadwykonania. Takie pisma otrzyma minister zdrowia Ewa Kopacz i Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ. – To postulaty o traktowanie nas na równi z mieszkańcami województwa mazowieckiego i innych – przemawiał podczas wtorkowego spotkanie Sławomir Kamiński, starosta puławski. Pieniędzy z kontraktu zaproponowanego przez NFZ starczyłoby tylko do lutego, potem konto szpitala zająłby komornik. Gdyby doszło do podpisania kontraktu, to pensje pracowników szpitala uległyby obniżce. Możliwe byłoby także zwolnienie 30 proc. z nich i zamknięcie 6 z 20 oddziałów. – Byłyby to odziały z najgorszym wynikiem ekonomicznym, czyli oddział intensywnej terapii, neurologiczny, kardiologiczny, otolaryngologiczny, chirurgia dziecięca i ginekologiczny – zdradza Waldemar Gardias, dyrektor puławskiego szpitala. Następny w kolejce jest oddział wewnętrzny.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama