Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Zmowa cementowa ukarana

Rekordową karę 411 milionów złotych nałożyła dziś prezes UOKiK na największych producentów cementu. Wśród nich jest Cemex Polska, do której należy Cementownia „Chełm” i Grupa Ożarów z Cementownią „Rejowiec”.
Przez ponad 11 ostatnich lat siedem spółek dzieliło rynek i ustalało ceny. W tym celu wymieniały się poufnymi informacjami. Ta praktyka wyszła na jaw, kiedy dwie spośród nich poszły na współpracę z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nielegalne porozumienia, których celem lub skutkiem jest ograniczenie konkurencji, są zabronione. Z 411 mln zł kary na Cemex Polska przypada 115 milionów. Jeśli spółka zapłaci, to także chełmska i rejowiecka cementownia mogą znaleźć się w tarapatach. Wczoraj większość pracowników jeszcze o tym nie wiedziała. – Kto nawarzył nam tego piwa, powinien sam je wypić – mówi jeden z robotników. – My do tego ręki nie przyłożyliśmy, ale pewnie i tak dostaniemy po kieszeni i oby nie po etatach. – Ja już 40 lat przepracowałem w tej cementowni i zapewniam, że różnie tu bywało – inny z pracowników nie podziela obaw kolegi. – Było nawet i tak, że zakład miał być zamknięty, a ludzie wyrzuceni na bruk. Przetrwaliśmy tamto zagrożenie, to przetrwamy i karę. – Mamy czas na odwołanie się od decyzji UOKiK do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – tłumaczy Izabela Rokicka. W Cemeksie Polska jest dyrektorem ds. komunikacji. – Święcie wierzymy w słuszność naszych argumentów. A jeśli zajdzie potrzeba, odwołamy się do jeszcze wyższej instancji. Wczoraj firma wydała specjalne oświadczenie w tej sprawie: „Cemex Polska Sp. z o.o. nie zgadza się z decyzją prezesa UOKiK, odrzuca zarzuty naruszenia prawa konkurencji i zamierza złożyć w terminie 14 dni od dnia otrzymania tej decyzji odwołanie od niej do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów” – czytamy. Rokicka zapytana, jakie skutki dla spółki oraz cementowni w Chełmie i Rejowcu pociągnie ewentualne zapłacenie kary, odparła: Nie mogę sobie pozwolić na podobne dywagacje. Niewiele do powiedzenia miał także Zbigniew Martyniuk, przewodniczący zakładowej „Solidarności” w Cementowni „Chełm”. – Nie chcę wypowiadać się w tej sprawie i mam do tego prawo. Pytajcie rzecznika – powiedział. Dodał, że związek zajmie się tą sprawą, jeśli załoga zacznie odczuwać skutki nałożenia na zakład kary.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama