Reklama
Ojciec chronił syna, który po pijaku potrącił pieszego
Ojciec próbował wziąć na siebie winę za spowodowanie wypadku żeby chronić nietrzeźwego syna. Nie udało się.
- 14.12.2009 11:03
W sobotę, około godziny 18 w Potoku Wielkim, w powiecie janowskim, volkswagen potrącił pieszego. Kierowca odjechał. Policjanci szybko odnaleźli samochód. Uszkodzony pojazd stał w stodole. Jego właściciel 59-letni mężczyzna przyznał, że to on potrącił pieszego. Twierdził, że jechał z dwoma synami i żoną. Nie zatrzymał się i bo był w szoku.
Policjanci zbadali alkomatem wszystkie osoby, które miały jechać samochodem. 59-latek, jego żona i jeden z synów byli trzeźwi. Ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie miał drugi z synów – 23-latek.
Z zeznań świadków wynikało jednak, że za kierownicą samochodu siedział ktoś młodszy. Przyznał się do tego 23- latek. Wyznał, że jechał samochodem z bratem. Według jego wersji potrącony pieszy szedł środkiem jezdni i był słabo widoczny.
Reklama













Komentarze