Reklama
Sylwester w kinie w Lublinie
Dla tych, którzy chcą przywitać nowy rok delektując się obrazem na kinowym maratonie, ściskając w dłoni kubek z popcornem. Także dla tych, którzy nie lubią tańczyć, a nie chcą przespać chwili, kiedy zjawi się nowy rok.
- 23.12.2009 12:49
Dwa lubelskie kina proponują maratony sylwestrowe.
\"Bajka\" przygotowała dwa seansy. Na dużym ekranie wyświetli “Parnassus”, nieco psychodeliczną bajkę dla dużych dzieci. Tytułowy Dr Parnassus zamierza bowiem oszukać diabła. Co ciekawe, w tej drugiej roli wystąpi muzyk Tom Waits.
Nie samym filmem żyje człowiek, dlatego kino obiecuje szwedzki stół i konkursy z nagrodami. O północy wystrzeli w górę korek od szampana.
Na deser, już w 2010 roku seans rosyjskiego musicalu \"Tlen\" Ivana Vyrypayeva. Obraz jest konstrukcją dziesięciu wideoklipów. Poetyckie, a nawet jak twierdzą niektórzy magiczne studium miłości. W roli głównej nasza rodzima Gruszka. Karolina Gruszka.
Kino \"Apollo\" proponuje więcej filmowego szaleństwa, w tym jedną prapremierę.
\"Kac Vegas\" spodoba się wielbicielom niezobowiązującego amerykańskiego kina, które próbuje rozśmieszać. Zwariowana historia wieczoru kawalerskiego, który kończy się wielką katastrofą.
Jako drugie filmowe danie - przedpremierowy pokaz polskiego filmu \"Wszystko co kocham\". Jak sama nazwa wskazuje, film jest o miłości, w tym wypadku wrażliwego nastolatka do uroczej rówieśnicy o wdzięcznym imieniu Basia. W tle seks, muzyka, historia, szary PRL i (niczym w greckim dramacie) trudności, przeszkody, bariery.
Emocje wywołują głód, na szczęście organizatorzy to przewidzieli i obiecują, że nakarmią kinomanów słodyczami i upiją (ups, przepraszam) poczęstują szampanem.
Reklama
Komentarze