Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Horror z happy endem. Górnik Łęczna ograł Stal Mielec po rzutach karnych

Górnik Łęczna w meczu pierwszej rundy STS Pucharu Polski był na autostradzie do awansu prowadząc 2:0 ze Stalą Mielec, ale zafundował swoim kibicom istny horror. Rywale w końcówce doprowadzili do remisu, a następnie doszło do rzutów karnych. Te lepiej wykonywali zielono-czarni i ostatecznie to oni grają dalej w Pucharze Tysiąca Drużyn
Horror z happy endem. Górnik Łęczna ograł Stal Mielec po rzutach karnych

Autor: Kacper Pacocha/Górnik Łęczna

Zielono-czarni zapowiadali, że w środowy wieczór chcą powalczyć z wyżej notowanym rywalem z Mielca. Na boisku nie mogli się jednak pojawić Paweł Jaroszyński, Samuel Quainoo i Fryderyk Janaszek. Dwaj pierwsi narzekają na bóle przeciążeniowe kręgosłupa, a Janaszek leczy obecnie stłuczone biodro.

W meczu ze Stalą trener Jurij Szatałow mocno „zamieszał” w składzie. W bramce Górnika pojawił się Kuba Wilk, w obronie Karol Turek i Oskar Osipiuk, a w pomocy Dawid Tkacz i Grzegorz Rogala, który zresztą założył kapitańską opaskę. Natomiast gole Mielczanom miał strzelać Jindrich Novotny.

Mimo wielu roszad w składzie Łęcznianie dobrze weszli w mecz i w 20 minucie wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie z lewej strony Dawida Tkacza skutecznie w polu karnym wykończył Bekzod Akhmedov i zielono-czarni byli na prowadzeniu. 10 minut później goście popełnili fatalny błąd przy budowaniu akcji. Piłka trafiła pod nogi Nowotnego, który bez namysłu oddał strzał, ale nie zdołał trafić do siatki.

Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy Górnik mógł podwyższyć prowadzenie. W 47 minucie na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Tkacz, a Piotr Chrapusta ofiarną interwencją uratował Stal przed stratą gola. W 54 minucie Łęcznianie byli już bardzo blisko awansu. Po dośrodkowaniu w pole karne główkował Jakub Myszor, bramkarz Mielczan zdołał odbić piłkę, ale wobec dobitki wahadłowego z Łęcznej był już kompletnie bez szans. 

Stracili dwa gole w końcówce

Wydawało się, że w środowym meczu nie wydarzy się już nic niespodziewanego bo do 90 minuty Stal nie była w stanie zdobyć gola kontaktowego. Jednak w doliczonym czasie goście zadali dwa ciosy w przeciągu kilkudziesięciu sekund. W drugiej doliczonej minucie gry piłkę głową do bramki Wilka skierował Kamil Odolak, a za chwilę do remisu doprowadził Natan Niedźwiedź i w Łęcznej doszło do dogrywki.

Dodatkowe 30 minut lepiej zaczęło się dla Łęcznian. W 110 minucie Akhmedov zacentrował piłkę w pole karne w kierunku Huberta Antkowiaka, ale ten nie dotknął jej więc gola zdobył Uzbek. Radość nie trwała jednak długo bo już 60 sekund później na 3:3 trafił Sebastian Musiolik i doszło do rzutów karnych. A w nich nerwy na wodzy lepiej trzymali gospodarze, którzy wygrali 4:3 i ostatecznie po horrorze awansowali do kolejnej rundy STS Pucharu Polski.

Po meczu z ekipą z Mielca piłkarze Górnika nie mają czasu na odpoczynek. Już w sobotę podopieczni trenera Szatałowa zagrają w Kleczewie z tamtejszym Sokołem i będą zdecydowanym faworytem do zwycięstwa, bo rywale w tym sezonie spisują się poniżej oczekiwań i znajdują się w strefie spadkowej. Mecz w Kleczewie zaplanowano na godzinę 13, a jego przebieg będzie można śledzić w internecie pod adresem sport.tvp.pl.

Górnik Łęczna – Stal Mielec 2:2, 3:3 po dogrywce, rzuty karne: 4:3

Bramki: Ahmedow (21, 110), Myszor (54) – Odolak (90+2), Niedźwiedź (90+3), Musiolik (111).

Rzuty karne: 1:0 Deja, 1:1 Musiolik, 2:1 Michał Walski, 2:1 Kamil Cybulski – poprzeczka, 3:1 Hołownia, 3:2 Matynia, 3:2 Ahmedov – obroniony), 3:3 Odolak, 4:3 Antkowiak, 4:3 – obroniony.

Górnik: Wilk – Myszor (68 Stadnicki), Osipiuk, Kobryń, Turek, Rogala (84 Hołownia) – Ahmedov, Świerkot (68 Deja), Tkacz, Korbecki (60 Walski) – Novotny (60 Antkowiak).

Stal: Chrapusta – Tupaj, Stala, Wyparło, Matynia – Sadłocha (61 Cybulski), Prajsnar (46 Niedźwiedź), Sommerfeld (84 Odolak), Domański (96 Kościelny), Ouré (61 Kruszelnicki) – Ziobroń (61 Musiolik).

Żółte kartki: Novotny, Osipiuk – Niedźwiedź, Stala, Matynia.

Sędziował: Patryk Świerczek (Brzesko).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama