Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie będzie ogłoszeń o tym, gdzie stoi fotoradar. Bo burmistrz zakazał

Na oficjalnej stronie nałęczowskiej gminy nie znajdziemy już informacji o miejscach usytuowania fotoradaru nałęczowskiej Straży Miejskiej. Taką decyzję podjął burmistrz Andrzej Ćwiek.
Do tej pory dane o miejscu, gdzie będzie stał aparat umieszczano w zakładce poświęconej straży miejskiej. Kierowcy byli z tego bardzo zadowoleni. Ale ich radość nie trwała długo. Ostatnio – zamiast tych danych – pojawiła się następująca notatka: \"Do bezpiecznego poruszania się po drodze nie jest konieczna informacja, gdzie i w jakich godzinach pracuje fotoradar, ale przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. (...)”. – Bo niby dlaczego, mamy działać w interesie tych, którzy łamią przepisy? – uzasadnia swoją decyzję Andrzej Ćwiek, burmistrz Nałęczowa. – Właśnie po to zakupiliśmy to urządzenie, aby pomogło nam wyeliminować piratów z naszych dróg. Wśród kierowców zawrzało. – Ewidentnie widać, że nie chodzi tutaj o prewencję. Gmina traktuje nową zabawkę jak maszynkę do zarabiania pieniędzy – napisał do nas rozżalony pan Ryszard z Nałęczowa. – Jeśli wszyscy będziemy uczciwie przestrzegać zasad, nikt nie zostanie ukarany – ripostuje Ćwiek. – Czas zmądrzeć i wytępić wariatów za kierownicą. Działania gminy popiera policja. – Informowanie o działających fotoradarach to niedorzeczność. To co, jeździmy wolniej tylko tam gdzie robią zdjęcia, a po pozostałych ulicach wyścigi? – komentuje Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskich policjantów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama