Dzień po naszym artykule na temat fatalnego stanu obiektu szklarni w Żyrzynie skontrolowali go inspektorzy z lubelskiego inspektoratu Państwowej Inspekcji Pracy.
(mawi)
07.01.2010 19:16
– Mimo że szklarnia jest nieczynna i nie pracują tam ludzie, to uznałem, że kontrola jest potrzebna – mówi Krzysztof Sudoł, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie.
– Obiekt znajduje się w pobliżu szkoły, więc mogą mieć z nim styczność dzieci. Nie można dopuścić, żeby doszło z tego powodu do tragedii. Musimy dbać o bezpieczeństwo publiczne – dodaje.
Wyniki kontroli mają być znane w przyszłym tygodniu. PiP może zasugerować rozbiórkę szklarni jeżeli uzna, że stanowi ona realne zagrożenie dla mieszkańców Żyrzyna. – Wszystko idzie w kierunku wydania przez nas decyzji zobowiązującej właściciela do odpowiedniego zabezpieczenia obiektu – podkreśla Sudoł.
Skontaktował się z nami także dyrektor Zespołu Szkół w Żyrzynie, który zarządza zaniedbanym terenem. Okazało się, że budynek już jakiś czas temu miał być rozebrany. Odpowiednia decyzja w tej sprawie leży nawet w Starostwie Powiatowym w Puławach.
– Ale zgłosił się do nas dzierżawca, który chce przejąć szklarnię, zdemontować szyby i umieścić tam swoją działalność – opowiada Wojciech Gołdyn, który w tej sytuacji wystąpił z pismem do starostwa o odpowiednie instrukcje.
Jak władze powiatu zamierzają rozwiązać ten problem? – Obecnie trudno coś powiedzieć. Decyzja należy do zarządu. Będziemy o tym rozmawiać na najbliższym posiedzeniu – tłumaczy krótko Michał Godliński, członek Zarządu Powiatu Puławskiego ds. oświaty i kultury.
Komentarze