Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Aktor w szkole czyli Bartosz Opania w Zamoyu

Gościem tegorocznych Spotkań Teatralnych „Zwierciadła” w LO im. J. Zamoyskiego był Bartosz Opania, który wczoraj spotkał się z uczniami.
- Super, że zgodził się przyjechać. Przyznam, że to moja pierwsza miłość. Cenię go przede wszystkim za teatr. Serial „Na dobre i na złe”, oglądam tylko ze względu na niego - śmieje się Monika Skalska, uczennica. - To ogromne wyróżnienie dla naszej szkoły. Takie spotkania dużo dają, zwłaszcza, że zamierzamy pójść w kierunku filmu albo teatru - dodają koleżanki, Dominika Malarczyk i Iwetta Skowronek. Aktor od razu zdobył sympatię publiczności. - Jesteśmy krajanami. Moja rodzina pochodzi z lubelskiego - rzucił na początek. Później musiał zmierzyć się z pytaniami o m.in. ulubione role, filmy, zakochiwanie się na planie filmowym. Chętnie opowiadał też o grze w serialu. - Jeśli zaraz po studiach można jeść jajka z kaszą i nie pracować w serialu to polecałbym. To praca powierzchowna, dająca szybką popularność, która nie ma nic wspólnego z aktorstwem. Nie można tracić energii na sprawy błahe - podkreślił. - Jeśli nie przeżyłeś czegoś naprawdę, to musisz sobie wyobrazić, że tak było. To widz musi płakać, nie ty - opowiadał Bartosz Opania, zapytany o sposoby wzbudzania emocji u widzów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama