Na uczestników Festynu na Makach czekał program przygotowany przede wszystkim z myślą o rodzinach.
– Dzisiaj przygotowaliśmy różnorodne atrakcje. Przede wszystkim są animacje z ciocią Emilką, które właśnie tutaj słychać w tle. Są też animacje prowadzone przez Ruperta i Rico. Są klauni, którzy zadbają o moc atrakcji. Będzie malowanie włosów, konfetti, więc na pewno jest bardzo kolorowo – mówi Anna Chodyń-Malec, instruktorka w Dzielnicowym Domu Kultury Bronowice, który był organizatorem tego wydarzenia..
Kulminacją spotkania był koncert Sylvetty Księżniczki Wiatru z Marcinem Kisielem.
– Żegnamy wakacje, witamy szkołę, a jednocześnie świętujemy dziesięciolecie naszej filii – Pracowni Kultury Maki, będącej filią Dzielnicowego Domu Kultury Bronowice – mówi Anna Chodyń-Malec.
Dzieci nie tylko przychodzą na wydarzenia. One je współtworzą
Jak przekonuje Aleksandra Szulc-Choma, dyrektor Domu Kultury Bronowice, rodzinne wydarzenia organizowane w dzielnicach to część szerszego sposobu działania placówki, która chce być blisko mieszkańców i odpowiadać na ich potrzeby.
– Organizujemy cykliczne wydarzenia na terenie dzielnicy Dziesiąta, a także dzielnicy Kośminek. Przygotowujemy je wspólnie z Radą Dzielnicy Kośminek, a dzisiaj również ze Szkołą Podstawową nr 15. Dzięki tej współpracy udało nam się zorganizować wydarzenie na terenie szkoły – tłumaczy Aleksandra Szulc-Choma. – Do tej pory przygotowaliśmy już kilkanaście podobnych spotkań, między innymi przy ulicy Sulisławickiej, w pobliżu terenów zielonych znajdujących się na terenie dzielnicy Kośminek. To wydarzenia, które pozwalają nam spotkać się z mieszkańcami i wspólnie spędzić czas – mówi.
Co ciekawe, pomysły na kolejne wydarzenia często wychodzą właśnie od najmłodszych.
– Wydaje mi się, że to dzieci angażują nas, ponieważ to one oczekują różnych atrakcji. Wspólnie z nimi wymyślamy więc działania, które najbardziej się sprawdzają. Mamy możliwość testowania różnych propozycji, ponieważ niedawno organizowaliśmy Dzień Dziecka na Tatarach. Przygotowaliśmy również podobne wydarzenie z okazji trzecich urodzin dzielnicy Dziesiąta, przy nowej filii przy ulicy Herberta – opowiada Aleksandra Szulc. – To właśnie dzieci podpowiadają nam, czego potrzebują i jakie mają oczekiwania. My się w to wsłuchujemy i na tej podstawie podejmujemy kolejne działania, które przygotowujemy wspólnie z nimi – dodaje.
Sztalugi zamiast telefonów
Początek sezonu kulturalnego to również powrót regularnych zajęć. Wśród propozycji Domu Kultury Bronowice znajdują się m.in. zajęcia plastyczne prowadzone przez Monikę Wydłowską.
Instruktorka prowadzi „Plastykę przy sztaludze”, czyli zajęcia z malarstwa i rysunku dla dzieci oraz dorosłych. Zainteresowanie jest spore – w ubiegłym roku w jej zajęciach uczestniczyło łącznie 128 osób.
– W tym roku zobaczymy, jak będzie, ale już mam zapytania, SMS-y i telefony. Zapisy się rozpoczęły, wszyscy czekają, aż zajęcia ruszą, więc mam nadzieję, że frekwencja również w tym roku dopisze – mówi Monika Wydłowska. – Dzieciaki lubią w ten sposób spędzać czas. Wiadomo, dużo teraz mówi się o telefonach i komputerach, ale na moich zajęciach dzieci absolutnie nie wyciągają telefonów. I nie dlatego, że im zabraniam – po prostu nie mają na to czasu. Są pochłonięte pracą, malowaniem, rysowaniem i rozmowami – opowiada.

Komentarze