Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wólczanka Wólka Pełkińska – Lublinianka Lublin 1:4, strzeleckie przełamanie

Lublinianka przełamała strzelecką niemoc w wielkim stylu. Podopieczni Modesta Boguszewskiego pokonali na wyjeździe Wólczankę aż 4:1
To wcale nie pomyłka. Klub z Lublina naprawdę zdobył cztery gole w jednym spotkaniu.

Co ciekawe w poprzednich 11 kolejkach Lublinianka „ukłuła” ledwie siedem razy. Na wyjazdach miała trzy trafienia, nigdy nie zaliczając więcej niż jednego gola. Wcześniej nie mogła liczyć jednak na Kamila Witkowskiego, który w niedzielę z zimną krwią trzy razy wykorzystywał podbramkowe sytuacje.

Komplet punktów na trudnym terenie cieszy tym bardziej, że to gospodarze jako pierwsi wpisali się na listę strzelców. Krzysztof Pietluch głową zgrał piłkę do Piotra Boratyna, a ten łatwo ograł jednego z obrońców gości i idealnie obsłużył podaniem Tomasza Pietrasiewicza. Temu ostatniemu nie pozostało nic innego, jak wpakować ją do siatki.

Na szczęście Lublinianka szybko zdołała odpowiedzieć. Dośrodkowanie Huberta Kotowicza z rzutu rożnego celną główką sfinalizował Rafał Stępień. W końcówce pierwszej odsłony podopieczni trenera Boguszewskiego wyszli na prowadzenie. Tym razem dzięki dwójkowej akcji: Przemysław Gąsior – Witkowski. Pierwszy świetnie podawał, a drugi także głową ustalił wynik do przerwy.

Na drugą część gracze Wólczanki wyszli z mocnym postanowieniem doprowadzenie do remisu. Jednak to goście trafili po raz trzeci. Paweł Zabielski przegrał pojedynek z bramkarzem rywali, a w odpowiednim miejscu znalazł się Witkowski i to on podwyższył wynik. Później Lublinianka kontrolowała sytuację i mogła zdobyć kolejne gole. Świetną szanse zaprzepaścił Stefan Kucharzewski. Swój dzień miał za to Witkowski, bo to on w 65 minucie posłał bombę pod poprzeczkę, przesądzając o losach spotkania.

– Wreszcie zaczęliśmy strzelać. Cieszymy się z ważnych punktów i z tych bramek, ale ponownie mogło być ich znacznie więcej – mówi trener Modest Boguszewski. – Kluczem była uważna gra w tyłach, już po stracie pierwszego, głupiego gola oraz agresja w środku pola. Później graliśmy już konsekwentnie i zasłużenie zdobyliśmy trzy punkty – dodaje opiekun klubu z Wieniawy.

Wólczanka Wólka Pełkińska – Lublinianka Lublin 1:4 (1:2)

Bramki: Pietrasiewicz (18) – Stępień (23), Witkowski (40, 47, 65).

Wólczanka: Mikus – B. Poprawa, Lech, Misiło, A. Poprawa, Kocur (61 Hala), Gwoźdź, Pietluch, Padiasek (61 Wójcik), Boratyn (46 Broda), Pietrasiewicz (70 Ilasz).

Lublinianka: Zapał – Ręba (87 Wiśniewski), Kursa, Mazurek, Kanarek, Stępień, Gąsior, Zabielski, Kotowicz (90 Kwiatkowski), Kucharzewski (81 Skoczylas), Witkowski (85 Tomczuk).

Żółte kartki: Boratyn, Misiło – Kucharzewski, Zabielski, Kanarek.

Sędziował: Kantor (Dębica). Widzów: 300.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama