Reklama
Lekarz odesłał pacjenta z zawałem do domu. Mężczyzna zmarł
Lekarz ze Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy al. Kraśnickiej w Lublinie pacjentowi z zawałem kazał rzucić papierosy i odesłał go do domu. Pacjent zmarł jeszcze tego samego dnia. Prokuratura oskarżyła lekarza o nieumyślne spowodowanie śmierci.
- (er)
- 08.06.2010 16:57
26 listopada 2008 roku Wiesław L. dyżurował na oddziale ratunkowym szpitala im. Kardynała Wyszyńskiego. Zgłosił się tam pacjent, który skarżył się na bóle w klatce piersiowej. Lekarz zlecił zrobienie EKG i badanie krwi. Nie zauważył niczego niepokojącego. Odesłał pacjenta do domu. Kazał mu rzucić palenie i brać magnez oraz potas.
Mężczyzna wrócił do domu. Już po pół godzinie źle się poczuł. Zasłabł. Rodzina wezwała pogotowie. Nie udało się go uratować. Przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.
Prokuratura wywołała opinie biegłych, którzy uznali, że lekarz nieprawidłowo zinterpretował zapis EKG. Były na nim widoczne zmiany niedokrwienne mięśnia sercowego. Pacjent powinien zostać w szpitalu i przejść dodatkowe badania. Wówczas można byłoby postawić prawidłową diagnozę i przeprowadzić odpowiednie leczenie. To zwiększyłoby szansę na przeżycie.
Wiesław L. został oskarżony o narażenie pacjenta na utratę życia i nieumyślne spowodowanie jego śmierci. Jego proces będzie się toczył przed Sądem Rejonowym w Lublinie.
Data dodania:
08.06.2010 16:57
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze