Kuluarowa dogrywka po marcowym oporze
Marzec przyniósł w zamojskim ratuszu zaskakujący opór. Gdy pod obradowanie trafił wniosek o podwyżkę dla prezydenta Rafała Zwolaka, radni odrzucili projekt. W kuluarach i na komisjach wybrzmiewał jednak czytelny warunek: prezydent nie otrzyma wyższego uposażenia, dopóki radni nie zobaczą podwyżek własnych diet. Ich świadczenia pozostawały bowiem nienaruszone od 2018 roku i na tle mniejszych samorządów w regionie wyglądały skromnie.
Sierpniowa sesja przyniosła domknięcie tego politycznego układu. Radny Grzegorz Podgórski złożył podpisany przez 14 radnych wniosek łączący w jednym pakiecie uchwały w sprawie diet i pensji włodarza.
Diety o połowę w górę
Zgodnie z nową regulacją diety zamojskich samorządowców wzrosną liniowo o 50 procent:
Przewodniczący Rady Miasta: z 2000 zł do 3000 zł miesięcznie,
Wiceprzewodniczący: z 1700 zł do 2550 zł,
Przewodniczący komisji stałych: z 1550 zł do 2325 zł,
Szeregowi radni: z 1400 zł do 2100 zł,
Przewodniczący zarządów osiedli: z 600 zł do 900 zł.
Uzasadnienie projektu inwestycję tłumaczyło potrzebą dostosowania stawek do zakresu obowiązków i „aktualnych potrzeb związanych z wykonywaniem mandatu”.
Prezydent z wyrównaniem od stycznia
Na dotychczasowym zamrożeniu stawek zamojski włodarz tracił dystans nawet do gospodarzy okolicznych gmin. Z podstawą wynoszącą 9850 zł i łączną pensją rzędu 18,1–18,2 tys. zł brutto Rafał Zwolak zarabiał mniej niż starostowie czy wójtowie takich miejscowości jak Nielisz, Kraśnik czy Łabunie.
Nowa uchwała podnosi jego wynagrodzenie zasadnicze do 11 000 zł, a dodatek funkcyjny do 3700 zł. Łącznie z dodatkiem specjalnym i stażowym pensja prezydenta Zamościa wyniesie 21 310 zł brutto miesięcznie.
Co kluczowe, uchwała wchodzi w życie z mocą obowiązującą od 1 stycznia 2026 roku, co oznacza, że prezydent otrzyma jednorazowe wyrównanie za minionych osiem miesięcy.
Pieniądze po cichu zabezpieczone
Przebieg głosowania ujawnił twardy podział na sesji. Radna Agnieszka Jaczyńska próbowała zablokować natychmiastowe wydatki, wnioskując o przesunięcie wszystkich podwyżek na 1 stycznia 2027 roku. Argumentowała, że budżet na cztery miesiące przed końcem roku nie powinien być obciążany niespodziewanymi kosztami.
Niespodziankę zaserwowała jednak skarbnik miasta, ujawniając, że urzędnicy z wyprzedzeniem zabezpieczyli fundusze na ten cel w autopoprawce do tegorocznego budżetu, wiedząc o przygotowywanych wnioskach.
Poprawki Jaczyńskiej odrzucono, a cała paczka uchwał przeszła identycznym stosunkiem głosów: 18 radnych za przy 5 przeciwnych (Agnieszka Jaczyńska, Agnieszka Klimczuk, Janusz Kupczyk, Anna Przytuła i Andrzej Samborski).

Komentarze