Odrzutowce F-16 nad Lublinem leciały głośno, ale legalnie
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej pozwoliła wojskowym myśliwcom lecieć kilometr nad Lublinem. Dlatego wczoraj huk odrzutowych silników był tak głośny.
- 10.06.2010 11:22
Środowy przelot dwóch odrzutowców F-16 wywołał mnóstwo emocji wśród mieszkańców Lublina. W Internecie pod artykułem na ten temat pojawiło się ponad 200 komentarzy. Artykuł \"Mieszkańcy zaniepokojeni odrzutowcami F-16 nad Lublinem”
Część Internautów jest zachwycona niecodziennym wydarzeniem. Część oburzona, że myśliwce leciały za nisko, a przez to – za głośno.
– Zwłaszcza, że nikt wcześniej nie uprzedzał, że taki przelot będzie miał miejsce – podkreśla Marcin Szajno, którego odrzutowce zastały na spacerze w Parku Saskim. – Dzieci w wózkach zaczęły płakać. W wśród starszych ludzi widziałem prawdziwą panikę.
Zdziwieni byli też miejscy urzędnicy. – Nie często mamy do czynienia z takim wydarzeniem – stwierdza Jerzy Ostrowski, dyrektor miejskiego Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego.
Ratusz zwrócił się z pytaniem o ten lot do ogólnopolskiego Centrum Operacji Powietrznych. – Otrzymałem informację, że to rutynowe ćwiczenia wojska – mówi Ostrowski. – Takie przeloty nie są uzgadniane z władzami samorządowymi. Nie mamy też żadnego wpływu na wysokość przelatujących samolotów.
– Baza w Łasku, w której stacjonują F-16, ma wyznaczoną przestrzeń powietrzną nad Lubelszczyzną, z której może korzystać – wyjaśnia kpt. Grzegorz Grabarczyk, oficer prasowy 4. Skrzydła Lotnictwa z Dęblina. – Przestrzeń we wschodniej Polsce jest nieco \"luźniejsza”. Dlatego łatwiej tu trenować loty.
Na jakiej wysokości? To określa generalny regulamin prowadzenia lotów. – Są strefy, w których loty są całkiem zakazane. Są też takie, w których można latać nie niżej niż wyznaczona wysokość – wyjaśnia ppłk Janusz Chojecki z Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.
Szczegółowe zasady każdego lotu wyznacza Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, która zarządza \"niebem” nad Polską. – Agencja dokonuje rezerwacji określonej przestrzeni powietrznej np. na wniosek wojska – mówi Grzegorz Hlebowicz z PAŻP.
W środę agencja pozwoliła pilotom F-16 lecieć nad Lubelszczyzną nie niżej niż 3,5 tys. stóp (ok. 1 km) nad ziemią i nie wyżej niż 16 tys. stóp (ok. 5 km).
F-16 latały nad Lubelszczyzną także dziś. Tu agencja również wyznaczyła minimalny pułap na wysokości 1 km. Ani PAŻP, ani użytkownicy przestrzeni nie muszą informować o lotach mieszkańców.
(DRS)
Reklama
Komentarze