Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Stare Miasto: Będzie remont dachu po pożarze. Na razie nic więcej

Remont spalonej kamienicy przy ul. Dominikańskiej 7 ograniczy się tylko do naprawy dachu. Konserwator zabytków chce jednak skłonić właścicieli do kompleksowej renowacji.
– W tej chwili kończymy wykwaterowanie mieszkańców – mówi Artur Cichoń, rzecznik Zarządu Nieruchomości Komunalnych. – Chodzi o wyniesienie dobytku ze zniszczonych lokali. Potem musimy zabezpieczyć dach. To powinno wystarczyć, by zima nie zaszkodziła kamienicy. W czasie kwietniowego pożaru spłonął zarówno dach, jak i cześć klatki schodowej. Mieszkania zalano podczas gaszenia ognia. Połowa budynku należy do miasta, reszta do prywatnego właściciela. Strony do tej pory nie ustaliły, co zrobić ze zniszczoną kamienicą. – Miała być powołana komisja, do oceny stanu budynku – dodaje Cichoń. – Chodziło o przygotowanie ekspertyzy. Potem właściciele mieli się zebrać i ustalić dalszy plan działania. Nie wiadomo jednak, kiedy to nastąpi. Nadzór budowlany i konserwator zabytków nakazały pilne zabezpieczenie kamienicy. To oznacza m.in. wymianę więźby i pokrycia dachu oraz szereg drobnych prac wewnątrz budynku. – Większego remontu można się spodziewać najwcześniej w przyszłym roku – dodaje Cichoń. – To potrwa, bo trzeba zrobić projekt i uzyskać szereg pozwoleń, m.in. od służb ochrony zabytków. Ze strony konserwatora przeszkód być nie powinno. – Będziemy naciskać, kamienica wymaga kapitalnego remontu – mówi Dariusz Kopciowski, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Gmach przy ul. Archidiakońskiej 1 jest w podobnej sytuacji. Dwie zniszczone kamienice nie powinny sąsiadować z klasztorem Dominikanów. W drugim przypadku jest szansa na renowację. Budynek ma wreszcie jednego właściciela, który pracuje nad projektem jej odbudowy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama