Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sanepid: Dopalacze są zjadane, a nie kolekcjonowane

Kolejna odsłona wojny lubelskiego sanepidu ze sklepem z dopalaczami. Tym razem sprawa może skończyć się w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.
Dyrektor lubelskiego sanepidu od ponad roku toczy wojnę z handlem tzw. dopalaczami. Liczne kontrole skutkowały czasowym zamykaniem placówki, kontrolami skarbówki czy postępowaniem prokuratorskim. Tymczasem dyrektor Paweł Policzkiewicz wpadł na kolejny pomysł. Jaki - czytaj na MM Lublin: Lublin: Czy Sanepid wygra wreszcie z dopalaczami?

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama