Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Student-ochroniarz pobił gaśnicą. Dostanie karę i zapłaci odszkodowanie

Kamil O., który gaśnicą pobił na ulicy dwóch mężczyzn, dogadał się z prokuratorem, że nie będzie miał procesu. Zgodził się przyjąć karę i zapłać poszkodowanym odszkodowania.
O brutalnym ataku na przechodniów \"Dziennik Wschodni\" pisał na początku kwietnia, tuż po tym jak ubrany w koszulkę w napisem \"ochrona\" Kamil O. siał postrach na ulicy Abramowickiej w Lublinie. 21-letni mężczyzna z gaśnicą w ręku szukał tam mężczyzny, z którym wcześniej wdał się w utarczkę. Najpierw uderzył gaśnicą w twarz przechodnia. Chłopak padł na ziemię. Zauważył to 28-letni Łukasz, który wraz z ojcem przechodził w pobliżu przystanka autobusowego. - Wtedy i ja zostałem uderzony gaśnicą w twarz, w okolice oka. Upadłem – opowiadał nam leżąc na szpitalnym łóżku. - Leżąc na ziemi otrzymałem kolejny cios. Również gaśnicą, w tył głowy. Mężczyzna trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami głowy. Miał pękniętą podstawę czaszki, uszkodzone nerwy w oku i krwiaka. Drugi z uderzonych przez ochroniarza miał lżejsze obrażenia. Skończyło się na rozbitej wardze. 21-letni Kamil O., został zatrzymany następnego dnia po pobiciu. Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o aresztowanie. Sąd zastosował tzw. areszt warunkowy: Kamil O. mógł wyjść na wolność po wpłaceniu 15 tys. zł. Śledztwo w tej sprawie trwało trzy miesiące. Kamil O. został oskarżony o uderzenie gaśnicą dwóch mężczyzn. W przypadku 28-letniego Łukasza spowodował ciężkie obrażenia ciała. Na przesłuchaniu w prokuraturze Kamil O. twierdził, że go \"poniosło”. - Utrzymywał, że chciał uderzyć w bark, ale przez przypadek trafił w głowę – mówi Dorota Kawa, zastępca prokuratora rejonowego w Lublinie. Choć akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do Sądu Rejonowego w Lublinie, prawdopodobnie Kamil O. nie będzie miał procesu. Dobrowolnie poddał się karze. Uzgodnił z prokuratorem, że będzie to 3,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Prokuratura wystąpiła też przeciwko niemu z powództwem cywilnym. Kamil O. ma zapłacić pobitym mężczyznom 5 tys. i 8 tys. zł. Teraz taką ugodę musi zaakceptować sąd. Kamil O. studiuje na politechnice. Jako ochroniarz jedynie dorabiał.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama