Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ryki: Ukrop, a babcia zamknęła wnuczka w samochodzie

Zamknęła dwuletniego wnuczka w samochodzie, a sama poszła na komisariat załatwiać sprawy. W aucie było jak w piekarniku - kilkadziesiąt stopni Celsjusza.
50-letnia kobieta wykazała się skrajną nieodpowiedzialnością. Zostawiła dziecko na 30-stopniowym upale w zamkniętym samochodzie. Gdyby nie przypadkowy przechodzeń, który zauważył 2-latka, mogło dojść do tragedii. Mężczyzna wezwał policję. Gdy mundurowi przyjechali na miejsce malec był wystraszony i płakał. Babcia zostawiła go przypiętego w foteliku pasami bezpieczeństwa. Policjantom udało się nawiązać z nim kontakt i wytłumaczyć, jak ma otworzyć drzwi samochodu od wewnątrz. Chłopiec trafił pod opiekę lekarzy. – Jak się okazało dziecko w samochodzie pozostawiła jego babcia, 50-letnia mieszkanka Puław. Do Ryk przyjechała, by złożyć zawiadomienie o przestępstwie. Stwierdził, że gdy zostawiała samochód na parkingu, chłopiec spał i nie mogła go dobudzić – informuje Marek Niedbalski z policji w Rykach. Policja ustala, czy kobieta nieumyślnie naraziła 2-latka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Z ten czyn grozi do roku więzienia. – Przestrzegamy wszystkich rodziców przed zostawianiem na tzw. chwilę pociech w samochodach w gorące dni, bez klimatyzacji i wentylacji. To samo tyczy się zwierząt. Mały, dziecięcy organizm jest narażony na szybszą utratę wody i błyskawiczne przegrzanie oraz natychmiastowe osłabienie. Nie dopuście, by to samo przydarzyło się waszemu dziecku – ostrzegają policjanci.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama