Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chciał zabić policjanta. Dostał 4 lata więzienia

Za usiłowanie zabójstwa policjanta prokurator domagał się dla Ryszarda K. 9 lat pozbawienia wolności. Sąd jednak skazał dziś oskarżonego na 4 lat więzienia. Na nadzwyczajne złagodzenie kary wpłynęły m.in. szczere przeprosiny oraz dobra opinia. Wyrok nie jest prawomocny.
Do zdarzenia doszło pod koniec lutego w Ślipczu k. Hrubieszowa. Pijanego 50-latka za kierownicą audi wypatrzyli pogranicznicy. Zatrzymali samochód i poprosili o pomoc policję. Ryszard K. siedział w swoim aucie, ale w pewnym momencie zaczęło mu się nudzić. Nie czekając na doprowadzenie do radiowozu, wysiadł z audi i ruszył w przeciwnym kierunku. Wcześniej włożył do kieszeni nóż kuchenny, którego ostrze miało 10 cm. Nie zapomniał też o butelce wódki, która również powędrowała do kieszeni. Gdy jeden z policjantów chwycił go za ramię, Ryszard K. gwałtownie się odwrócił i próbował go ugodzić nożem w brzuch. Później przełożył nóż do drugiej ręki i ponowił próbę. Ale i tym razem ostrze nie dosięgło mundurowego, który – jak podkreślano wczoraj w sądzie – musiał wykazać się sprytem i dobrym wyszkoleniem sportowym. Ryszard K. został obezwładniony. – Stan agresji był duży – relacjonował po zdarzeniu Jarosław Karkuszewski z hrubieszowskiej policji. Aby założyć sprawcy kajdanki, musiało go przetrzymywać trzech funkcjonariuszy policji i straży granicznej. Alkomat wykazał w organizmie 50-latka dwa promile alkoholu. Sąd postanowił go tymczasowo aresztować; do tej pory jest za kratkami. Napadniętemu funkcjonariuszowi nic się nie stało. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie oskarżyła Ryszarda K. o usiłowanie o usiłowanie dokonania zabójstwa. Grozi za to co najmniej 8 lat więzienia. Oskarżony zapewniał, że nikogo nie chciał zranić ani zabić, a nóż przez przypadek wyciągnął z kieszeni. – Ale swoje zachowanie oskarżony zrozumiał na sali sądowej – usłyszeliśmy w uzasadnianiu wyroku. Ryszard K. przeprosił napadniętego policjanta, który przyjął przeprosiny. O nadzwyczajnym złagodzeniu kary zadecydowała też dobra opinia oskarżonego w miejscu zamieszkania. Wobec oskarżonego zasądzono dodatkowo trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Ryszard K. był już wcześniej karany za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości. Wszystko wskazuje na to, że apelację złoży nie tylko prokurator, który domagał się dla oskarżonego 9 lat więzienia, ale i obrońca. – Bo oskarżony nie chciał nikogo zabić – powiedział nam dzisiaj mec. Szczepan Semczuk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama