Reklama
Kino Apollo gotowe do remontu. Kosmos ciągle czeka na nabywcę
Jesienią ma się rozpocząć remont budynku dawnego kina Apollo. Tak jak zapowiadano, przy ul. Peowiaków powstanie m.in. elegancki klub fitness i sklep dla sportowców.
- 15.07.2010 18:50
– W tym tygodniu powinien być gotowy wstępny projekt przebudowy kina – mówi Andrzej Stachura, właściciel budynku dawnego Apollo. – Później uzgodnimy szczegóły z architektami. Chcę jak najszybciej ruszać z remontem, bo utrzymywanie pustego gmachu oznacza spore koszty. Myślę, że rozpoczęcie robót to kwestia miesięcy.
Na razie na budynku Apollo umieszczono kamery monitoringu. Mają chronić kino przed wandalami. Wewnątrz przeprowadzono też prace zabezpieczające. Były konieczne, bo wiosną woda z roztopów zalała wszystkie pomieszczenia. Przy okazji okazało się, że cały gmach jest w bardzo złym stanie technicznym. Poprzedni właściciel, warszawska spółka Max-Film, przez lata nie inwestował w budynek.
– Teraz wszystko, co trzeba było naprawić, jest naprawione – dodaje Stachura. – Kino jest gotowe do remontu. Trzeba tylko załatwić formalności. Mamy płynność finansową i możliwość skredytowania części inwestycji.
Andrzej Stachura to właściciel m.in. klubów sportowych Paco. Budynek przy ul. Peowiaków kupił w lutym. Otworzy tam kolejną siłownię. Nowy gospodarz zapowiada, że będzie to klub z wyższej półki, dla wymagających klientów. W dawnym kinie znajdzie się też miejsce dla sklepu i być może niewielkiej kawiarni.
Przebudowa obejmie głównie wnętrze budynku. Z zewnątrz możliwy jest tylko remont elewacji i wymiana dachu. O spektakularnych zmianach nie może być mowy, bo gmach znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej.
Poprzedni właściciel wystawił kino na licytację za 4,5 mln zł. Max-Film przekonywał, że sprzedaż jest konieczna, bo Apollo przegrywa konkurencję z multipleksem w CH Plaza. Kupiec znalazł się za drugim podejściem. Jeszcze rok temu warszawska spółka zapewniała, że nie dopuści do upadku kina. Obiecywała przekształcenie Apolla w nowoczesne centrum kultury.
W rękach Max-Filmu jest jeszcze lubelskie kino Kosmos. Ostatni seans odbył się tam… w lutym ubiegłego roku. Z planów przebudowy kina na multipleks nic nie wyszło. Spółka zamierza jak najszybciej pozbyć się budynku.
– Chcielibyśmy sprzedać Kosmos, bo budynek jest w takim stanie, że nie ma większych możliwości inwestowania – mówi Paweł Doktór, prezes Max-Filmu. – Złożyliśmy propozycję miastu, ale nie było zainteresowania. Pojawiali się chętni do wynajęcia budynku, lecz proponowane ceny znacznie mijały się z wartością nieruchomości.
Dziś Kosmos można kupić za 8,7 mln zł. Nabywca będzie mógł postawić przy ul. Leszczyńskiego zupełnie nowy obiekt. Ratusz zgodził się bowiem na rozbiórkę kina. Max-Film szacuje, że przebudowa kina pochłonęłaby minimum kilkanaście milionów złotych. Takimi pieniędzmi firma nie dysponuje.
Reklama
Komentarze