To nie koliber. To fruczak gołąbek
Na zamojskim Starym Mieście można spotkać nietypowe owady. Przypominają one kolibry wyjadające charakterystyczną rurkowatą ssawką nektar z kwiatów.
- 30.07.2010 10:27
Poruszają też bardzo szybko skrzydełkami, aby utrzymać się nieruchomo nad kwiatami. Ich aparat gębowy łudząco przypomina dziób kolibra.
Takiego owada zobaczył dzisiaj rano 10-letni Kacper, mieszkający na jednym ze staromiejskich poddaszy. Był nim zachwycony.
– Myślałem, że to jest koliber – tłumaczy. – Jest naprawdę fajny.
Chłopiec zobaczył jednak nie ptaka, ale owada o nazwie: fruczak gołąbek.
To latająca w dzień ćma z rodziny zawisakowatych. Przylatuje do Polski z południa Europy. Owada można spotkać latem m.in. w ogródkach i na balkonach.
Uwielbia m.in. \"podjadać” floksy i astry.
Reklama













Komentarze