Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rzeźba Dawida Psalmisty w Zamościu zaczyna się sypać

Pogromca Goliata wygląda obskurnie. Z cokołu odpadły właśnie okładziny z piaskowca. Unikatowa rzeźba warta 176 tys. zł to dar Fundacji \"Karta z Dziejów”. Prezent nie jest jednak w Zamościu \"hołubiony”.
– Wygląda to bardzo źle – martwi się 60-letni zamościanin, który dzisiaj przyglądał się pomnikowi ustawionemu na tzw. Rawelinie, obok zamojskiej Nowej Bramy. – Zima była ostra i te płytki z piaskowca tego nie wytrzymały. Teraz będą odpadać jedna po drugiej. – Lepiej byłoby, gdyby pomnik stanął na jednej bryle z kamienia – uważa Bartłomiej Sęczawa, zamojski rzeźbiarz. – Jego lokalizacja też nie jest najszczęśliwsza. Warto pomyśleć o innym miejscu dla tej rzeźby. To zadanie dla miejskich architektów i konserwatorów. Rzeźbę Dawida wykonał prof. Gustaw Zemła, jeden z najwybitniejszych polskich rzeźbiarzy. Została ofiarowana przez Fundację \"Karta z Dziejów”, której członkowie upamiętniają uczestnictwo Żydów w polskiej historii i kulturze. Pogromcę Goliata odsłonięto 3 lata temu. Dlaczego wybrano taką akurat lokalizację? – Chcemy w miejscu amfiteatru wybudować salę koncertową – tłumaczył wówczas prezydent Marcin Zamoyski. – Jeśli się uda, taka lokalizacja będzie idealna. Kłopot w tym, że na budowę sali koncertowej nie zgodzili się konserwatorzy (działka znajduje się w obrębie dawnych fortyfikacji). W planach jest wyburzenie amfiteatru, a na jego miejscu powstaną \"łagodne pagórki”. Dawid został osamotniony. Cokół już niszczyli wandale. Pojawiły się na nim bazgroły, a pod głównym napisem wybito w piaskowcu dziurę. Później to naprawiono, ale teraz zaczęła odpadać okładzina. Kilka dużych płytek leży obok pomnika. – Od początku wiedziałem, że tak będzie – martwi się prof. Gustaw Zemła. – Cokół wykonało miasto. Jest za wysoki. Całość ma przez to niewłaściwe proporcje. Miasto powinno znaleźć lepszą lokalizację dla Dawida… Trzeba coś z tym zrobić. Profesor zapewnia, że będzie interweniować. – Rzeźba jest przecież darem – mówi. I dodaje. – Jestem bardzo zawiedziony. O niefortunnej lokalizacji Dawida już pisaliśmy. Zamojscy urzędnicy jakoś się tym nie przejęli. Pomnik nie jest nawet objęty monitoringiem. – Mamy kamerę w sąsiedztwie, przy Nadszańcu, ale… Dawida zasłania drzewo – mówi Wiesław Gramatyka, komendant Straży Miejskiej w Zamościu. – Nie można go wyciąć. Dlaczego? Bo nie pozwala na to stosowny wydział.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama