\"Weekend bez ofiar\" w Polsce: 44 zabitych, 542 rannych
Gdyby nie wczorajszy śmiertelny wypadek motocyklisty w Podedwórzu, to akcja \"Weekend bez Ofiar” na Lubelszczyźnie byłaby zakończona sukcesem. Nasz region i tak był jednym ze spokojniejszych w Polsce.
- 09.08.2010 12:39
6-8 sierpnia miał być weekendem bez ofiar. Taką akcję zorganizowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. – I tak faktycznie było, bo na 1000 kilometrach dróg krajowych przebiegających przez Lubelszczyznę nikt nie zginął. Gdyby nie fatalny wypadek na bocznej drodze w Podedwórzu, to na tle kraju wypadlibyśmy doskonale – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Lublinie.
W przeciwieństwie do Lubelszczyzny na drogach w kraju zginęło bardzo dużo ludzi. Oficjalne statystyki policyjne mówią o 44 zabitych i 542 rannych osobach.
W miniony weekend na lubelskich drogach doszło 24 wypadków, w których zginęła 1 osoba, rany odniosło 39 osób, złapano 105 pijanych kierowców. – Miniony weekend można uznać za spokojny, bo przeciętnie od piątku do niedzieli ginie na naszych drogach od 3 do 5 osób – podsumowuje Arkadiusz Kalita, rzecznik prasowy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Kampania GDDKiA osiągnęła jeden ważny efekt. – Polacy zaczęli dyskutować o bezpieczeństwie na drogach. Fora internetowe wręcz rozgrzały się do czerwoności. Bezpieczeństwo w największym stopniu zależy od kierujących – dodaje Krzysztof Nalewajko, który już zapowiada, że akcja \"Weekend bez Ofiar” będzie w przyszłym roku przeprowadzona z większym rozmachem.
Reklama













Komentarze