Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Majdan Kobylański: Dom płonął, a gospodarz spał obok w trawie

W niedzielę w nocy spłonęła drewniana chałupa. Strażacy ustalili, że zapalił się od pozostawionej na stole płonącej świeczki. Kiedy płomienie ogarniały dom, jego 44-letni gospodarz najspokojniej w świecie spał nieopodal w trawie. Okazało się, że mężczyzna był pijany. W swoim środowisku znany jest ze skłonności do mocnych trunków. Tym razem miał szczęście. Gdyby nie wyszedł z domu, to w stanie, w jakim się znajdował prawdopodobnie nie uszedł by z życiem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama