Burze na Lubelszczyźnie: 10 tys. osób wciąż nie ma prądu
150 wezwań odebrali strażacy po burzy, jaka przeszła ubiegłej nocy nad Lubelszczyzną. W nocy prądu nie miało 60 tysięcy mieszkańców. Najgorsza sytuacja była w Annopolu – tam wiatr zerwał dach z budynku środowiskowego domu samopomocy.
- 17.08.2010 11:21
- Pomiędzy godzinami 21 a 22 prawie 60 tysięcy mieszkańców było pozbawione prądu – mówi Włodzimierz Stańczyk, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. - Awarie od razu zaczęto naprawiać. Teraz ten problem dotyczy 10 tysięcy osób – dodaje.
Burza, która przeszła w nocy nad Lubelszczyzną wyrządziła największe straty w powiatach kraśnickim, janowskim, biłgorajskim, tomaszowskim i zamojskim.
– W Annopolu zerwało dach środowiskowego domu samopomocy– zauważa dyrektor Stańczyk.
- To stało się tuż po godzinie 21:00. Zerwało nam dach i skruszyło kawałek muru – opowiada Krystyna Zielińska, dyrektor ośrodka. - Poddasze zostało zalane. W tym momencie nie przyjmujemy naszych wychowanków, zostali w domach. Pracownicy sprzątają po ulewie – dodaje.
Dachy zerwało także w prywatnych domach w Dzierzkowicach i Trzydniku Dużym.
– Ogólnie najwięcej interwencji mieliśmy w powiatach kraśnickim i opolskim. W Lublinie interweniowaliśmy 11 razy – wyjaśnia Wojciech Miciuła, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Straży Pożarnej w Lublinie. - Najczęściej były to akcje usuwania połamanych drzew i gałęzi. Drzewo przygniotło dwa samochody – w Lublinie na ul. Tumidajskiego i w Liśniku Dużym. Tam lekko ranny został dwudziestolatek – dodaje.
Burze na Lubelszczyźnie: Wichura powalała drzewa na drogi (zdjęcia) (wideo)
Annopol po przejściu burzy uwieczniła na zdjęciach Internautka Małgorzata Suszko.
Powiązane galerie zdjęć:
Reklama













Komentarze