15 tysięcy metrów kwadratowych podłogowych paneli przyjechało w tym tygodniu do gminy Wilków. Mieli je dostać mieszkańcy poszkodowani w powodzi. – Tyle, że nikt obiecanych paneli nie widział – bulwersują się powodzianie.
(mb)
20.08.2010 11:39
– Przeczytałam w \"Dzienniku Wschodnim”, że do firmy budowlane podarowały osobom poszkodowanym przez powódź tyle paneli. Tyle, że ani ja ani nikt inny z mojej miejscowości (Kąty w gminie Wilków – red.) tych paneli na oczy nie widział – oburza się jedna z mieszkanek gminy, która do nas zadzwoniła. – Pytałam w gminie, ale tam nikt nic nie wie. Więc co z tymi panelami? Rozpłynęły się?
Chodzi o 4 tiry podłóg, które ufundowali przedsiębiorcy zrzeszeni w tzw. Grupie Muszkieterów i prowadzący sklepy Intermarché oraz Bricomarché. Oprócz Wilkowa przekazali panele także do Sandomierza i Bytomia Odrzańskiego (woj. lubuskie).
Sprawdziliśmy. – W czwartek o sprawie przekazanych podłóg wójt rozmawiał z gminnymi radnymi i sołtysami – informuje Marcin Markowski, sekretarz gminy Wilków.
– Ustaliliśmy, że sołtysi i radni zbiorą zapotrzebowanie we wszystkich wsiach – wyjaśnia Jan Gil, przewodniczący Rady Gminy Wilków. – W poniedziałek spotkamy się znowu, zbilansujemy zebrane informacje i zdecydujemy o podziale.
Zasady są już znane. Każda rodzina (dom) może dostać panele, które wystarczą na maksymalnie 25 mkw. kwadratowych podłogi (czyli jeden większy pokój). W ten sposób paneli wystarczy dla 600 gospodarstw.
Komentarze