Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Zbieramy szkolne wyprawki dla wychowanków Domu Dziecka w Kijanach

Mateusz marzy o nowym plecaku, a Paulina o różowym piórniku. Na liście szkolnych potrzeb wychowanków Domu Dziecka w Kijanach są też zeszyty, kredki czy stroje gimnastyczne. Ty też możesz im pomóc.
- Pierwszy raz idę do szkoły, już nie mogę się doczekać. Mam plecak, ale używany. Nie mam jeszcze piórnika, zeszytów i kredek, a bardzo lubię rysować - mówi 6-letni Mateusz, od września uczeń I klasy. W Domu Dziecka w Kijanach (gmina Spiczyn, pow. łęczyński) mieszka 30 wychowanków: 1 przedszkolak, 18 uczniów szkół podstawowych, 10 gimnazjalistów i pełnoletni uczeń technikum. Tylko na zakup podręczników dyrekcja placówki wyda ponad 3 tysiące złotych. Przybory szkolne pochłonęłyby co najmniej drugie tyle. – Wyprawki dla dzieci są bardzo kosztowne – mówi Agnieszka Korzeniewska, dyrektor Wielofunkcyjnej Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Kijanach. – Potrzebujemy zeszytów, bloków rysunkowych, kredek, długopisów, flamastrów, farb, piórników i plecaków – wylicza. Dzieci z Kijan chciałyby mieć modne piórniki i ubrania, jakie noszą ich rówieśnicy. – Idę do I klasy. Marzę o różowym plecaku i piórniku w tym kolorze. I chciałabym mieć swoje farby i blok – mówi 7-letnia Paulinka. – A ja bym chciała dostać słowniki językowe, bo uczę się angielskiego i niemieckiego. Przydałyby się też nowe tenisówki i jakaś fajna torba na książki – dodaje 15-letnia Natalia, uczennica 3 klasy gimnazjum. Dzieci ucieszyłyby również tenisówki i stroje gimnastyczne, które szybko się niszczą. Mile widziane są też słowniki i lektury szkolne, które zasilą małą biblioteczkę placówki. – Będziemy niezmiernie wdzięczni za każdą pomoc – podkreśla dyrektor Korzeniewska. – Najpierw musimy zrobić opłaty, kupić jedzenie i ubrania. Na inne atrakcje, czy rozwijanie zainteresowań dzieci pieniędzy już zwykle nie wystarcza. Jeśli zaoszczędzimy na wyprawkach to będziemy mogli czasem pojechać z dziećmi na basen, czy na inne wycieczki – mówi dyrektor Korzeniewska.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama