Rolnik zginął wciągnięty przez prasę, drugiego przygniotło drzewo
Do dwóch nieszczęśliwych wypadków doszło w poniedziałek pod Zamościem. Jedna osoba nie żyje, druga w ciężkim stanie trafiła do szpitala.
- 24.08.2010 10:33
Jeden z mieszkańców Sułowa wynajął do prasowania słomy 22-latka z sąsiedniej wsi. Gdy zauważył, że przedłuża się postój ciągnika na polu, postanowił sprawdzić, co się dzieje. Z prasy wystawały nogi młodego rolnika.
Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna majstrował coś przy podłączonej do ciągnika prasie i został pochwycony przez jej ruchome części. Zginął na miejscu.
49-letni mieszkaniec gminy Łabunie trafił tego samego dnia w ciężkim stanie do szpitala po tym jak przygniotło go drzewo. Ustalono, że poszkodowany wraz z synem ścinali w Ruszowie buka, który upadając na ziemię przygniótł 49-latka.
– Mężczyzna z poważnymi urazami, m.in. złamaniami obu rąk oraz kości udowej został przewieziony do szpitala. – Pobrano krew do badań na zawartość alkoholu – informuje Joanna Kopeć, rzecznik prasowy zamojskiej policji.
Reklama













Komentarze