Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Komarów: Koń padł na planie filmu \"Bitwa Warszawska 1920” J. Hoffmana

Podczas zdjęć kręconych pod Komarowem do najnowszego filmu Jerzego Hoffmana padł jeden z koni - napisał do nas Internauta. – Takie sytuacje czasem się zdarzają – tłumaczą filmowcy. Sprawą zainteresowało się już Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami.
W trakcie zdjęć kręconych pod Komarowem w ubiegłym tygodniu członkowie ekipy filmowej zauważyli, że jeden z koni leży nieruchomo na ziemi. Na miejscu był lekarz weterynarii, który od razu zajął się chorym zwierzęciem. Niestety, konia nie udało się uratować. Prawdopodobnie padł ze zmęczenia. – Koń po prostu miał swoje lata. Takie sytuacje mają miejsce podczas kręcenia tego typu filmów – zapewnia Tomasz Dudek ze Stowarzyszenia \"Bitwa pod Komarowem”. Do zdjęć, ekipa filmowa sprowadziła 250 koni. Jak twierdzi Anna Hoddle, rzecznik prasowy filmu, na planie nie doszło do żadnych zaniedbań. – Jesteśmy w stu procentach przygotowani do pracy ze zwierzętami. Cały czas jest z nami lekarz weterynarii. Wszystkie konie były pod stałym nadzorem lekarza – uspokaja. – Weterynarz badał zwierzęta trzy razy dziennie. Przy tak dużej liczbie koni, takie sytuacje nie są niczym szczególnym – dodaje Dudek. To nie pierwszy przypadek kontuzji zwierzęcia na planie \"Bitwy Warszawskiej\" Jerzego Hoffmana. Wcześniej jeden z koni podczas kręcenia sceny został raniony w nogę. Uraz wymagał interwencji chirurgicznej. – Rana nie była poważna. Koń ma się dobrze i jego życiu nic nie zagraża – mówi Dudek. Sprawą zainteresowało się warszawskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. (LUK)

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama