Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zamość jak Wenecja. Podtapia osiedle Błonie

Mieszkańcy zamojskiego os. Błonie mają dosyć podtapianych piwnic, mokrych ścian wewnątrz swoich domów i kałuż jak wielkie jeziora. Na ostatniej sesji zażądali od radnych interwencji, udrożnienia rowów i melioracji pół.
– Melioracje pól na naszym osiedlu przeprowadzono jeszcze w latach 60. – denerwuje się Zbigniew Miechowiecki z ul. Klonowej na os. Błonie w Zamościu. – Mieliśmy rów odwadniający przy torach, ale został zasypany podczas prac kolejowych. Efekt? Jesteśmy notorycznie podtapiani. Wodę mamy w piwnicach i w domach! A miasto nic z tym nie robi! Pan Zbigniew jest właścicielem domu jednorodzinnego. Tylko w tym roku dwukrotnie wypompowywał wodę z piwnicy. U jego sąsiadów m.in. z ul. Klonowej, Błonie, Łanowej, Jaworowej i Myśliwskiej wygląda było podobnie. – Teraz deszcz leje od kilku dni i sytuacja się powtórzy – martwi się Miechowiecki. – Na razie mamy na polach i ulicach wielkie jeziora kałuż. To spłynie do domów. Sąsiedzi już mają wilgotne ściany. Jesienią będzie prawdziwa katastrofa! Winą za podtopienia mieszkańcy obarczają także m.in. remonty, które były prowadzone na sąsiedniej ul. Szczebrzeskiej. Twierdzą, że kanały burzowe są tam niedrożne. – Wybetonowano całą okolicę, ale o odprowadzenie wody nikt się nie zatroszczył – złości się jeden z miejscowych. – Tam tworzy się rzeka, która ląduje na naszym osiedlu. – Trzeba to jakoś rozwiać – dodaje radny Wiesław Nowakowski, który na tym osiedlu ma dom rodzinny. W Zamościu takich regularnie podtapianych miejsc jest więcej. Rozlewiska tworzą się po opadach deszczu m.in. na ul. Starowiejskiej, osiedlach Rataja i Kompozytorów, a nawet na Starym Mieście. Co na to zamojscy urzędnicy? Chcą działać kompleksowo. – Przez 20 lat nie było w mieście tak wysokiego poziomu wód gruntowych jak teraz – tłumaczył podczas sesji wiceprezydent Tomasz Kossowski. – Stąd podtopienia. Powołaliśmy w tej sprawie komisję, która spotkała się trzykrotnie. Nie można jednak tej sprawy załatwić od razu. Miasto musi wykonać analizę stosunków wodnych oraz wysokości wód gruntowych. Wtedy będzie można działać. Co da się zrobić? Na pewno trzeba stworzyć lepszy system odwodniający. – Ale na to potrzeba dużych pieniędzy zastrzega Kossowski. – Na razie zadziałamy doraźnie. Sprawdzimy, co się dzieje na os. Błonie. Jeśli jest potrzeba, rowy tam oczyścimy. Problemy z podtopieniami występują także w Tomaszowie Lubelskim. Najgorzej jest na skrzyżowaniu ul. Kościuszki, Jana Pawła II, a także na Słowackiego, Brackiej, Petera i Piskora. Miejscowy PGKiM zabrał się jednak za oczyszczanie i udrażnianie kanałów burzowych w mieście. Niebawem będą też montowane nowe studzienki i kratki w istniejących kolektorach. Stanie się tak m.in. przy ul. Kościuszki, Jana Pawła i Brackiej. Powstaną też nowe przepusty wodne m.in. przy ul. Leśnej, Słowackiego i Chopina. Natomiast przy ul Rymarskiej wybudowany będzie nowiutki kolektor. Inwestycje pochłoną 3 mln zł. Na ostatniej sesji radni miejscy zgodzili się na wydanie w tym roku 500 tys. zł. Zabezpieczone zostaną ulice: Rymarska, Chocimska, Bracka, Żeromskiego oraz część Kościuszki i Jana Pawła II.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama