Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Były wykładowca UMCS poczeka na wyrok w sprawie o łapówki

Dzisiaj miał zapaść wyrok. Ale sędzia uznał, że musi jeszcze przesłuchać dodatkowych świadków. Sąd Rejonowy w Lublinie wznowił przewód w sprawie Ryszarda K., byłego wykładowcy z UMCS, oskarżonego o branie łapówek.
Proces od kilku lat toczy się w Sądzie Rejonowym w Lublinie. Zeznają byli studenci Ryszarda K. Nie wiadomo co mówią, bo sprawa prowadzona jest za drzwiami zamkniętymi. Chciał tego adwokat oskarżonego. W ubiegłym tygodniu wszystko wskazywało, że proces się zakończy. Prokurator i obrońca wygłosili już mowy końcowe. Wyrok miał zapaść dzisiaj. Zamiast tego sędzia stwierdził, że musi jeszcze uzupełnić materiał dowodowy. Prokuratura oskarża Ryszarda K. o przyjęcie od studentów prezentów wartych 4,2 tys. zł (zegarki, alkohol i fotograficzny aparat cyfrowy) i 7,5 tys. zł w gotówce. Pieniądze miały być zapłatą za książki o wioskach dziecięcych. Studenci II roku studiów zaocznych chcieli w ten sposób zjednać sobie przychylność profesora na egzaminie. W prokuraturze wykładowca nie przyznał się do brania łapówek. Mówił m.in., że od studentów dostawał tylko słodycze i kwiaty. W opakowaniach były jakieś przedmioty, ale nie wiedział, komu je oddać.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama