Reklama
Były wykładowca UMCS poczeka na wyrok w sprawie o łapówki
Dzisiaj miał zapaść wyrok. Ale sędzia uznał, że musi jeszcze przesłuchać dodatkowych świadków. Sąd Rejonowy w Lublinie wznowił przewód w sprawie Ryszarda K., byłego wykładowcy z UMCS, oskarżonego o branie łapówek.
- (er)
- 21.09.2010 17:46
Proces od kilku lat toczy się w Sądzie Rejonowym w Lublinie. Zeznają byli studenci Ryszarda K. Nie wiadomo co mówią, bo sprawa prowadzona jest za drzwiami zamkniętymi. Chciał tego adwokat oskarżonego. W ubiegłym tygodniu wszystko wskazywało, że proces się zakończy. Prokurator i obrońca wygłosili już mowy końcowe. Wyrok miał zapaść dzisiaj. Zamiast tego sędzia stwierdził, że musi jeszcze uzupełnić materiał dowodowy.
Prokuratura oskarża Ryszarda K. o przyjęcie od studentów prezentów wartych 4,2 tys. zł (zegarki, alkohol i fotograficzny aparat cyfrowy) i 7,5 tys. zł w gotówce. Pieniądze miały być zapłatą za książki o wioskach dziecięcych. Studenci II roku studiów zaocznych chcieli w ten sposób zjednać sobie przychylność profesora na egzaminie.
W prokuraturze wykładowca nie przyznał się do brania łapówek. Mówił m.in., że od studentów dostawał tylko słodycze i kwiaty. W opakowaniach były jakieś przedmioty, ale nie wiedział, komu je oddać.
Data dodania:
21.09.2010 17:46
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze