Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Spis rolny 2010: Będzie taniej

Część rachmistrzów, przeprowadzających spis gospodarstw obawia się, że zarobi mniej. Urząd Statystyczny korzysta bowiem z możliwości telefonicznego przepytania rolników.
– To nie fair – mówi Karolina Włodarczyk, rachmistrz z gminy Łaziska. – Sumiennie zbierałam dane i umawiałam spotkania z rolnikami. Zajęło mi to cztery dni. Teraz okazuje się, że niektórym pytania będzie zadawał ktoś inny. Przed rozpoczęciem właściwego spisu, rachmistrzowie wykonali tzw. obchód przepisowy. Umawiali się na wizyty u rolników i zbierali dane kontaktowe, w tym numery telefonów. Wszystko zapisywali w palmtopach, które mają bezpośrednie połączenie z centralą urzędu statystycznego. – Tymczasem gospodarstwa z telefonami usunięto z mojego terminala – wyjaśnia Włodarczyk. – Domyślam się, że te osoby zostaną spisane drogą telefoniczną. Nikt nas o tym nie uprzedził. Zgodnie z przepisami, to że rachmistrz odwiedził np. 150 gospodarstw w czasie obchodu nie znaczy, że tyle samo będzie miał do spisania. Rachmistrzom takie rozwiązanie się nie podoba. Za każdą poprawnie przeprowadzoną ankietę dostają bowiem 35 zł brutto. – To nie jest tak, że wykorzystujemy numery telefoniczne zebrane w czasie obchodu – mówi Andrzej Matacz, zastępca dyrektora Urzędu Statystycznego w Lublinie. – O ich udostępnienie poprosiliśmy operatorów. Dopiero, kiedy pokrywały się z numerami od rachmistrzów, adresy były usuwane z ich terminali. Gospodarzy, którzy podali swoje numery, przepytają telefoniczni ankieterzy. Urzędnicy nie kryją, że tak będzie taniej. – Oczywiście, że chodzi również o koszty – przyznaje Matacz. – Jednak do wywiadu telefonicznego kwalifikujemy tylko część gospodarstw. Ankieter telefoniczny otrzyma 20 zł za każde gospodarstwo. Na Lubelszczyźnie oznacza to oszczędności dla budżetu państwa rzędu 120 tys. zł. – To się może zmienić – zastrzega Matacz. – Jeśli z różnych przyczyn nie uda się przeprowadzić ankiety telefonicznej, dany adres wróci do rachmistrza. Ankiety telefoniczne będą prowadzone do połowy października. Spis rolny potrwa dwa tygodnie dłużej. – Jeśli nagle wróci do mnie np. 50 adresów, mogę nie zdążyć z przeprowadzeniem ankiet – mówi Włodarczyk. – Będzie bardzo trudno. Przedstawiciele Urzędu Statystycznego zapewniają, że dwa tygodnie wystarczą na przeprowadzenie wszystkich ankiet. U niektórych rolników wizyta nie będzie konieczna. Mogą spisać się sami, przez Internet.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama