Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Hybrydowe latarnie staną na Zamojszczyźnie

To nowość w skali kraju. Na Zamojszczyźnie stanie 160 niezwykłych, hybrydowych latarni. Będą one kosztowały ok. 5,6 mln zł i zostaną dofinansowane ze środków unijnych. Właśnie podpisano umowę w tej sprawie. Teraz urzędnicy z Goraja i Turobina ogłoszą przetargi.
– To inwestycja ekologiczna, przyjazna środowisku – podkreśla Dariusz Jamroży, pracownik UG w Goraju. – Skorzystają na tym wszyscy mieszkańcy obu naszych gmin. Przetargi ruszą już na początku października. Wszystko zaczęło się od… przypadku. Jakiś czas temu pan Dariusz wyczytał o takich lampach w \"jakimś” piśmie ekologicznym. Pomysł mu się spodobał. Dlaczego? Lampy hybrydowe to proste, funkcjonalne konstrukcje. Mają na szczycie turbinę wiatrową i panel z baterią słoneczną, własny akumulator i… odpowiednie sterowniki. Koszt każdej z nich to od 20 do 30 tys. zł. Mężczyzna przekonał do tej inwestycji wójtów Goraja i Turobina. Udało się. Samorządy wystąpiły ze wspólnym wnioskiem o unijne dofinansowanie. – Wniosek przeszedł, umowy zostały podpisane – raduje się pan Dariusz. – Takie latarnie są nowością w regionie. Te hybrydowe konstrukcje istnieją tylko w kilku miejscowościach w kraju. Marcin Kozak, prezes firmy Solar Solution z Żagania, która latarnie produkuje, zapewnia jednak, ze zainteresowanie nimi jest ogromne. W Polsce działa już kilka firm, które takie \"hybrydy” produkują. – One sprawdzają się świetnie, ale tylko wtedy gdy mają odpowiednie atesty – podkreśla prezes Kozak. – To ważne. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku sto atestowanych lamp stanie w gminie Turobin, a 60 w Goraju. Pojawią się przy głównych skrzyżowaniach, ulicach i placach. To nie wszystko. Na budynkach obu urzędów oraz na szkole w Goraju zostaną zainstalowane kolektory słoneczne. Wszystko pochłonie ponad 5,6 mln zł. Z tego gminy wyłożą 15 proc. – To się powinno szybko zwrócić – podkreśla pan Dariusz. Mieszkańcy obu gmin zapewniają, że \"garną się do nowoczesności” i są zadowoleni z tej inwestycji. Aby takie latarnie ustawić nie trzeba będzie przekopywać ulic i ryć dołów w ziemi pod przewody i instalacje. Lampy mogą stać nawet na pustkowiu i świecić bez przerwy. Niemal za darmo. – Trudno to sobie wyobrazić – śmieje się 60-letni mieszkaniec Turobina. – Prąd jest przecież drogi. Gdyby coś takiego zamontować na domu, można by zapomnieć o rachunkach z elektrowni.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama