Reklama
Gaz łupkowy na Lubelszczyźnie poszukiwany
Koncern poszukujący gazu łupkowego na Lubelszczyźnie wybuduje 2,5 km drogi w okolicach Krasnegostawu. Nawet jak wydobycie gazu nie ruszy na wielką skalę, to mieszkańcy będą mieli, którędy jeździć.
- 24.09.2010 19:54
Specjaliści od gazu łupkowego zjadą w poniedziałek do lubelskiego Urzędu Marszałkowskiego. Przedstawiciele koncernów, które mają licencję na poszukiwania gazu (Orlen, Chevron, ExxonMobil), naukowcy i ekolodzy będą zastanawiać się, co zrobić, by Lubelszczyzna stała się gazowym Kuwejtem.
Tymczasem, firmy już prowadzą odwierty w poszukiwaniu drogocennych złóż. – Z wstępnych badań wynika, że Lubelszczyzna ma dość duże złoża gazu łupkowego.
Jeśli te informacje potwierdzą się to nasz region otrzyma dużą szansę. Na całym świecie, obszary zasobne w bogactwa naturalne, zyskują na znaczeniu. Dla nas to będą choćby nowe miejsca pracy i nowe podatki – wylicza Krzysztof Grabczuk, marszałek województwa.
Mieszkańcy skorzystają również na czymś innym. Firma z Jasła wynajęta przez ExxonMobil prowadzi prace w okolicach miejscowości Krupe (gm. Krasnystaw). Mają tam wydzierżawione ok. 3,5 ha gruntów Do poszukiwań wykorzystują ciężki sprzęt. I tu pojawił się problem.
Firma chciała skorzystać z drogi powiatowej. Jednak według naszych informacji Zarząd Dróg Powiatowych w Krasnymstawie postawił warunek – zażyczył sobie ok. 3 mln zł za możliwe zniszczenie drogi.
– Rzeczywiście, ten asfalt nie rokował dobrze. Musieliśmy znaleźć inne rozwiązanie – mówi nam jeden z pracowników firmy poszukującej gazu.
– Ten sprzęt wywróciłby drogę. U nas nie będzie tego problemu – mówi Janusz Korczyński, wójt gminy Krasnystaw. Żeby mieć dojazd do miejsca odwiertu, koncern zbuduje ok. 2,5 km drogę. Będzie ona zbudowana z tłucznia.
– Sprawę uzgodniliśmy z radnymi z tamtego rejonu. Ludziom sytuacja się nie pogorszy. Wręcz przeciwnie. Prace zakończą się, a droga zostanie i mieszkańcy będą mieli dojazd do pól – mówi Korczyński.
– Jesteśmy obecnie w bardzo wczesnej fazie przygotowywania terenu dla naszego odwiertu, więc nie mogę jeszcze przedstawić szczegółów dotyczących naszych prac – stwierdza Adam Kopyść z ExxonMobil.
Korczyński marzy: – A jak za trzy, pięć lat ruszy wydobycie, to dla naszej gminy będzie piękna sprawa. Według ekspertów czas dzielący pierwsze odwierty od wydobyciem gazu na dużą skalę to ok. dziesięciu lat.
Reklama













Komentarze