Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama START Lublin 23 I

Analiza: Z kim zagrają Polacy?

Po dwóch seriach gier, \"biało-czerwoni” mają już zapewniony awans do kolejnej rundy rozgrywanych we Włoszech siatkarskich mistrzostw świata. Cały czas nie wiedzą jednak, z kim zmierzą się w kolejnym etapie turnieju i gdzie przyjdzie im rozegrać swoje spotkania.
Wszystko przez bezsensowny regulamin. FIVB postanowiła, że najważniejsze, po ilości zwycięstw, będzie stosunek małych punktów. Na razie Polska ma 1,137, zaś Serbia - 1,122. Co ciekawe nawet porażka nie musi skreślać naszych szans na wygranie grupy. Możemy być najlepsi, nawet jeśli przegramy z zespołem Bałkanów 1:3. Ale wtedy w jednym z setów musimy zdobyć co najmniej dziesięć punktów więcej od rywali. Najmniej realne wydaje się, że zajmiemy w grupie trzecie miejsce. Aby tak się stało muszą zostać spełnione dwa warunki: wysokie zwycięstwa Kanady nad Niemcami i Serbii nad Polską. I nie chodzi tu tylko o wygrane w stosunku 3:0. Serbia i Kanada musiałyby w każdym secie pokonać rywali z dużą, kilku bądź nawet kilkunastopunktową przewagą. Dopiero wtedy, pojedziemy do Katanii, gdzie zmierzymy się z teoretycznie najsłabszymi rywalami – Portorykańczykami (chyba, że pokonają Rosję, a wtedy wpadniemy na nią) i Włochami, którzy wymyślili ten chory system. Jeżeli podopieczni Daniela Castellaniego ulegną Serbii, a Kanada nie rozgromi Niemców, zajmiemy najprawdopodobniej drugą lokatę. A w takim przypadku kolejne spotkania rozegramy w Mediolanie. Razem ze zwycięzcą grupy B (Brazylia lub Kuba) i trzecią drużyną z grupy D (Wenezuela bądź Meksyk). Wygrana z Serbami bez względu na wszystko zapewni nam pierwsze miejsce w grupie i wyjazd do Ankony. Tam naszymi przeciwnikami będą druga drużyna z grupy B (Brazylia lub Kuba) i trzecia z grupy E (Czechy lub Bułgaria). To tylko kilka teoretycznych wariantów. W praktyce, rozwiązań może być znacznie więcej. Wystarczy, że w innych grupach dojdzie do podobnych sensacji, jak wygrana Kanady nad Serbią. Na szczęście, nasi siatkarze zapewniają, że nie kalkulują i zrobią wszystko, aby pokonać Serbów. Dobrze, jeżeli mówią prawdę, bo historia pokazała, że kombinowanie i wybieranie przeciwnika może zakończyć się katastrofalnie. A my przecież chcemy złota!

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama