Automatyczne defibrylatory do ratowania życia, radiostacje, namioty, myjki do oczyszczania zalanych domostw marki Chevron – te i wiele innych specjalistycznych sprzętów wartych 80 tys. zł trafiło w ręce ratowników lubelskiego oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża.
Anna Jasińska
28.09.2010 11:01
- Ilość sprzętu wystarczy dla potrzeb średnio zaawansowanej grupy ratowniczej – mówi Borys Poleganow z lubelskiego oddziału PCK. – Otrzymaliśmy też szybko rozkładane namioty, miejsca tymczasowego chronienia, niezbędne przy ratowania ludzi z terenów powodzi – wymienia.
Grupy ratownicze PCK przeszły wykwalifikowany kurs udzielania pierwszej pomocy. – Dzięki temu zdobyli uprawnienia Państwowej Straży Pożarnej do przeprowadzania działań w kryzysowych sytuacjach – zaznacza Borys Poleganow.
Pracownicy lubelskiego PCK będą mogli nieść pomoc nie tylko na teranie Lubelszczyzny. – Często interweniujemy też w odleglejszych miejscach kraju – mówi Poleganow.
- Decyzje co do rodzaju przekazanego sprzętu zapadły przy wspólnych ustaleniach z PCK. – To urządzenia niezbędne przy ratowaniu życia w sytuacjach kryzysowych – kwituje John P Claussen z firmy Chevron.
Komentarze