Reklama
Palikot do Kaczyńskiego: \"Gdzie jest granica twojego szaleństwa!\"
Ostre reakcje lubelskich polityków po napadzie na biuro PiS w Łodzi. - Jeszcze nie wyschła krew ofiary szaleńca, jeszcze ciało nie stało się zimne, a już Jarosław Kaczyński odprawia swój diaboliczny taniec nad zwłokami zmarłego - uważa Janusz Palikot z PO.
- 19.10.2010 16:04
Politycy nie szczędzą ostrych słów wobec siebie po tragicznym ataku na biuro PiS w Łodzi. Po tym jak prezes PiS Jarosław Kaczyński zrzucił winę na rządzących, mocno skrytykował go Janusz Palikot (Ruch Poparcia).
- Jeszcze nie wyschła krew ofiary szaleńca, jeszcze ciało nie stało się zimne, a już Jarosław Kaczyński odprawia swój diaboliczny taniec nad zwłokami zmarłego. Jeden szalony, który zabił i drugi szalony, który śmiercią chce osiągnąć polityczną korzyść. Polityczni nekrofile! - napisał w oświadczeniu przesłanym do Dziennika Wschodniego poseł z Lublina.
Według niego prezes PiS swoimi słowami podburza społeczeństwo do nienawiści.
- Obrzydzenie bierze mnie, gdy słucham jak Jarosław Kaczyński i otaczający go dwór potakiwaczy próbują podbić swoje słupki poparcia żerując na ludzkim dramacie. Przypomina się atmosfera, jaka spowiła Polskę po tragedii Smoleńskiej. Tamte oskarżenia, tamte polityczne gusła odprawiane nad zwłokami. Brr, Jarosławie Kaczyński! Opamiętaj się, nie podburzaj do nienawiści, nie jątrz Polaków, nie igraj osobistym nieszczęściem drugiego człowieka! Gdzie jest granica twojego szaleństwa!
Basta! - pisze Palikot.
Suchej nitki na Palikocie nie zostawia poseł PiS Krzysztof Michałkiewicz. - Nie będę komentował wypowiedzi Palikota. Źle o nim świadczy, że nie potrafi uderzyć się we własną piersi. Jeśli przez miesiące organizuje się seanse nienawiści to osoby o słabszej psychice mogą to brać dosłownie. Na pewno czołową postacią, która wprowadziła do polityki język nienawiści jest poseł z Biłgoraja. Co innego ostry język w polityce, a co innego inwektywy i odzierania innych z godności - mówi.
- Nie ukrywam, że martwię się o pracowników i współpracowników, zastanawiam się nad bezpieczeństwem rodziny – mówi Michałkiewicz. Dodaje jednak, że PiS nie będzie zamykać biur. - Są po to żeby kontaktować się z wyborcami. Poproszę natomiast pracowników żeby nie zostawali sami, może skrócimy też godzin przyjmowania interesantów.
Wojciech Żukowski, tomaszowski poseł PiS również zapewnia, że poniedziałkowa tragedia nie zmieni sposobu przyjmowania interesantów w jego biurach w Tomaszowie Lub. i Krasnobrodzie. Jednak ich pracownicy będą bardziej ostrożni.
– Ta tragedia wstrząsnęła nami wszystkimi – mówi poseł. – Przesłanki, które kierowały zamachowcem są zastanawiające… Na pewno będziemy bardziej wyczuleni na zachowanie interesantów. Jednak sposobu funkcjonowania biur nie zmienimy.
Reklama













Komentarze