Reklama
Nie ma chętnych na budynek po kinie Kosmos
Warszawskiej spółce Max-Film nie udało się sprzedać dawnego kina Kosmos. Na zakończony dziś przetarg nie wpłynęła żadna oferta. Firma raz jeszcze spróbuje pozbyć się budynku. Tym razem za niższą cenę.
- 27.10.2010 15:38
Gmach przy ul. Leszczyńskiego wyceniono na 8,6 mln zł. Oczekiwania właściciela okazały się za wysokie. – W piątek pojawi się ogłoszenie o drugim przetargu – mówi Stefan Wolski, z Max-Filmu. – Cena z pewnością zostanie trochę obniżona. Nie ustaliliśmy jeszcze o ile.
Ewentualny nabywca przejmie działkę o powierzchni prawie 4 tys. mkw. i budynek, na który wydano prawomocne pozwolenie na rozbiórkę. Zgodnie z prawem, będzie mógł wyburzyć kino i postawić w jego miejscu nowy obiekt.
Przedstawiciele Max-Filmu nie kryją, że pozbycie się budynku to konieczność. Jeśli nie znajdzie się kupiec, spółka może wynająć budynek. – Jest już kilku chętnych – mówi Paweł Doktór, prezes Max-Filmu.
Wśród zainteresowanych firm jest m.in. sieć handlowa i przedstawiciel branży gastronomicznej. Restauracja może więc zastąpić multipleks. Taką inwestycję zapowiadał przed laty właściciel kina.
Kosmos miał być przebudowany. W planach była również niewielka galeria handlowa. Skończyło się na obietnicach.
Ostatni seans w Kosmosie odbył się w lutym 2009 roku. Dziś budynek stoi pusty. Max-Film już raz próbował go wynająć. Obiekt przejęli właściciele jednego z lubelskich klubów muzycznych. Planowali uruchomienie dużego lokalu dla studentów. Z inwestycji nic nie wyszło, bo urzędnicy nie zgodzili się na przebudowę wnętrza Kosmosu.
Reklama
Komentarze