Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Walka o pierwsze trofeum

Łódź, sobota, godz. 15 – to moment, kiedy nastąpi pierwsza weryfikacja PGE MKS El-Volt Lublin w tym sezonie. To właśnie wówczas wicemistrzynie Polski zmierzą się z KGHM MKS Zagłębie Lubin, a stawką pojedynku w łódzkiej Atlas Arenie będzie Superpuchar Polski.
Walka o pierwsze trofeum
Aleksandra Rosiak (z piłką) to jedna z liderek PGE MKS El-Volt Lublin

Autor: Facebook PGE MKS El-Volt Lublin

W 2024 r. Superpuchar Polski przybrał formę, o której można powiedzieć, że jest rzeczywistym świętem piłki ręcznej. Jednego dnia w tej samej hali spotykają się bowiem najlepsze żeńskie i męskie zespoły. PGE MKS El-Volt drugi raz dostąpi zaszczytu udziału w tej imprezie. Pierwsza próba, która miała miejsce rok temu, zakończyła się porażką z … Zagłębiem.

Teraz ma być inaczej, a każdy w Lublinie ma jeden cel – wygrać każde z możliwych trofeów. - Wiadomo, jakie są oczekiwania. Widać po sztabie i zespole, że chcielibyśmy ten Superpuchar zdobyć. Dwukrotnie się nie udało. Może do trzech razy sztuka. Zrobimy wszystko, żeby tak było. Mam tylko nadzieję, że kontuzje nas będą omijać i na ten Superpuchar będziemy w pełnym składzie – mówi trener wicemistrzyń Polski z Lublina, Paweł Tetelewski. – Dobrze pamiętam domowy mecz wygrany z Zagłębiem w ubiegłym sezonie i starcie sprzed dwóch lat, gdy wygrałyśmy u nich na parkiecie, bo to na pewno smakuje podwójnie. Mam nadzieję, że w tym sezonie powtórzymy to więcej razy. Chcemy wygrywać niezależnie od tego, kto wychodzi naprzeciw nas. Z żadną drużyną nie gra się tak łatwo, jak kiedyś. Wiadomo jednak, że te mecze z Zagłębiem dają więcej emocji kibicom. My jednak do każdego meczu jesteśmy tak samo przygotowane – zaznacza rozgrywająca drużyny z Lublina i reprezentacji Polski. - Oczywiście dużo myślimy o meczu z Zagłębiem, bo zależy nam, by zdobyć pierwszy w tym sezonie tytuł. Myślę, że zespół myślał o tym już od maja, choć pierwsze tygodnie przygotowań były skupione raczej na naszej pracy i budowie grupy – dodaje portugalska rozgrywająca. Patricia Lima, która dołączyła do biało-zielonych latem 2025 roku, jednocześnie przyznaje, że do meczu o Superpuchar podchodzi dziś nieco inaczej, niż rok temu. – W nowym kraju, w nowej drużynie zawsze jest trudno. Dziś jednak czuję się tu, jak w domu. Czuję, jakbym była w Polsce już od dziesięciu lat. Jestem bardziej pewna siebie. Nasza grupa jest dziś bardzo zjednoczona. Dla mnie będzie to inny mecz i będę się nim bardziej cieszyć. Nie mam tej presji pierwszego sezonu i pierwszego meczu. Dobrze też czuć, że Polska jest już moim domem. Ciężko mi jednak powiedzieć, czy jesteśmy mocniejsze, niż rok temu, czy nie. Takie porównania zawsze są skomplikowane. Mamy inne zawodniczki. Zmiana pięciu, czy sześciu graczy to duża zmiana. Zobaczymy na koniec sezonu, czy jesteśmy silniejsze, czy nie. Teraz po prostu na to pracujemy – tłumaczy Lima.

Przed sezonem klub z Lublina dokonał wielu wzmocnień. Do PGE MKS El-Volt Lublin dołączyły bowiem Sarah Paulsen, Jhennifer Lopes, Oliwia Domagalska, Natalia Pankowska, Emilia Kowalik, Nina Smelcerz oraz Dagmara Nocuń, która już dobrze zna smak tej rywalizacji. – To będzie trudny mecz. Musimy zrobić jeszcze wiele rzeczy, by grać lepiej. Nie mogę się doczekać tego spotkania. Jestem podekscytowana i liczę na dobre doświadczenie – przyznaje duńska rozgrywająca zespołu z Lublina, Sarah Paulsen.

O tym jak to nowe zestawienie personalne będzie funkcjonować będzie można przekonać się już w sobotę. Transmisję z Atlas Areny przeprowadzi Polsat Sport 2.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama