Reklama
Zagadali babcię i robili fajerwerki. Skończyło się na pożarze
Godzinę zajęło strażakom ugaszenie pożaru w mieszkaniu na trzecim piętrze przy ul. Wolności w Chełmie. Prawdopodobnie ogień w kuchni zaprószyło troje dzieci, które domowym sposobem przygotowywały fajerwerki na Sylwestra.
- 30.12.2010 13:46
Pożar wybuchł dzisiaj około godz. 10.40. W tym czasie w mieszkaniu było czterech chłopców w wieku od 10 do 15 lat oraz opiekująca się nimi 60-letnia kobieta. Strażaków wezwał zaalarmowany przez nią z balkonu przechodzień.
– Kiedy strażacy otworzyli drzwi, z mieszkania wybiegło trzech chłopców – mówi Tomasz Ważny, rzecznik chełmskich strażaków. – Następnie z zadymionego wnętrza udało się wyprowadzić chroniącą się na balkonie kobietę z czwartym chłopcem. Z uwagi na duże zadymienie trzeba było ewakuować trójkę sąsiadów.
Opiekunka wraz z dziećmi została przewieziona do szpitala. Lekarze z pogotowia podejrzewali lekkie zatrucie dymem. Kobieta była też lekko poparzona. Już w szpitalu jeden z chłopców miał się przyznać, że razem z braćmi ukryli więcej gotowych petard w piwnicy.
Wszystkie okoliczności tego zdarzenia bada już policja. Wygląda na to, że jeden z chłopców odciągnął uwagę 60-latki, a pozostali w tym czasie przygotowywali fajerwerki.
Reklama












Komentarze