Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Potrzeba więcej defibrylatorów

W Lublinie potrzeba więcej defibrylatorów AED (służą do reanimacji i są dostępne w miejscach publicznych – red.). Z tego założenia wychodzą lubelscy studenci Uniwersytetu Medycznego, którzy za kilka dni będą negocjować z Ratuszem w sprawie zakupienia nowego sprzętu.
Właściwie użyty defibrylator ratuje życie osobom, które w miejscach publicznych dostaną ataku serca. – Dworce, Trybunał Koronny, sądy, poczta, uczelnie, urzędy skarbowe, straż pożarna, posterunki policji, hipermarkety to miejsca, w których defibrylatory są niezbędne – mówi Kamil Kasiak z firmy Medikurs, szkolącej w zakresie pierwszej pomocy. W Lublinie są dwa defibrylatory AED. Jeden z nich Państwowe Muzeum na Majdanku pięć lat temu otrzymało od WOŚP. – Na szczęście nie mieliśmy jeszcze okazji z niego korzystać. Choć nasi pracownicy dzięki specjalnym kursom wiedzą, jak to zrobić – zapewnia Danuta Olesiuk, zastępca dyrektora muzeum. Lubelscy studenci na początku przyszłego roku planują przeprowadzić akcję społeczną, która uświadomi, jak ważna jest pierwsza pomoc. Czy uda się namówić magistrat na zakup defibrylatorów? – Jeśli tylko wygospodarujemy pieniądze, chętnie poprzemy tę inicjatywę – mówi Grażyna Jackowska, zastępca dyrektora w Wydziale Zdrowia i Spraw Społecznych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama