Zespół Tomasovii, jako pierwszy z naszych trzecioligowców, wznowił treningi przed startem rundy wiosennej. Pierwsze zajęcia poprowadził już nowy szkoleniowiec Jarosław Korzeń, który zastąpił na tym stanowisku Zbigniewa Kuczyńskiego.
(lukisz)
07.01.2011 17:19
Pod wodzą byłego szkoleniowca Sparty Wożuczyn od początku przygotowań trenuje trzech nowych graczy: Kamil Droździel (ostatnio Motor Lublin), Tomasz Cywka (Sparta) i Patryk Nowosad, który wrócił z wypożyczenia do Huczwy Tyszowce. Na pewno w zespole zostanie Nowosad, natomiast w sprawie dwóch pozostałych piłkarzy trwają negocjacje.
Na pierwszych zajęciach zabrakło Łukasza Bartoszyka i Macieja Banasia. Mimo to kibice "niebiesko-białych” nie muszą obawiać się, że ci zawodnicy opuszczą zespół. W przeciwieństwie do Tomasza Siomy i Jarosława Pacholarza.
Ten pierwszy najprawdopodobniej będzie grającym trenerem w... Wożuczynie. Drugi za to chciałby przenieść się bliżej rodzinnych stron i na wiosnę raczej będzie reprezentował Wisłę Sandomierz lub Wisłę Annopol. To jednak nie jedyne zmiany w ekipie z Tomaszowa Lubelskiego. Z funkcją kierownika pożegnał się również Marian Bartoszyk, a jego miejsce zajął kolejny gracz związany do niedawna z Wożuczynem – Jacek Gontarz.
– Interesujemy się jeszcze dwoma piłkarzami, lecz nie wiemy, jakim budżetem będziemy dysponowali w 2011 roku. W mojej drużynie widziałbym Kamila Antoniuka, ale decyzja należy przede wszystkim do niego. Wiem, że waha się, czy poradzi sobie w III lidze.
Poza tym ma kontuzję mięśni brzucha i niewykluczone, że przez miesiąc nie będzie mógł uczestniczyć w treningach. Czy będę zmieniał styl gry Tomasovii? Razem z chłopakami doszliśmy do wniosku, że musimy być bardziej agresywni i podejmować większe ryzyko. Oglądałem kilka spotkań w rundzie jesiennej i zespół prezentował się całkiem nieźle.
Uważam jednak, że drużynę stać na więcej – mówi trener Jarosław Korzeń, który chętnie pozyskałby również byłego zawodnika Hetmana Zamość – Łukasza Sękowskiego. Ewentualne przenosiny 25-latka do Tomaszowa Lubelskiego są jednak uzależnione od sytuacji finansowej "niebiesko-białych”.
Komentarze