Reklama
Na parkingu w centrum miasta płonął land rover
Wypalona komora silnika, zniszczona część deski rozdzielczej oraz przednia szyba, osmalona karoseria. Gdyby nie szybki przyjazd strażaków stojący przy biurowcu ChSM land rover spłonął by doszczętnie.
- 10.01.2011 15:41

Właściciel pojazdu usiłował ugasić ogień własną gaśnicą. Udało mu się jedynie na chwilę stłumić płomienie. Dopiero strażacy zdusili pożar pianą. Najpierw jednak musieli łomem wyważyć klapę silnika. Wstępna przyczyna tego zdarzenia to zwarcie w instalacji elektrycznej.
Sytuacja była o tyle groźna, że po sąsiedzku stały inne pojazdy i ogień mógł się na nie przenieść. Na szczęście strażacy do tego nie dopuścili. Uszkodzona terenówka była jeszcze na angielskich numerach rejestracyjnych. Właściciel niedawno sprowadził ją z Wielkiej Brytanii.
Reklama












Komentarze