Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rodzice i uczniowie nie chcą likwidacji szkoły

Szkoły chcą bronić przed likwidacją i rodzice uczniów, i ci, których dzieci tam nie uczęszczają. Bo w Woli Wereszczyńskiej uważają, że ta placówka to ich dziedzictwo i duma.
Grupa rodziców uczniów z Woli Wereszczyńskiej w poniedziałek do późna wieczór przysłuchiwała się obradom Komisji Budżetowej Rady Gminy Urszulin. Chcieli być pewni, czy radni w ramach oszczędności i tzw. racjonalizacji sieci szkół w gminie, nie przekreślą ich placówki. – Jak dotąd w urzędzie, ani radzie nie powstał żaden dokument w tej sprawie, a tym bardziej projekt uchwały – zapewnia wójt Roman Wawrzycki. – Jeśli zatem ktoś teraz podnosi ten problem, to sami mieszkańcy. Z drugiej strony Wawrzycki przyznaje, że tegoroczny budżet bardzo trudno będzie dopiąć. Zgodnie z nowym prawem, gmina nie może już zaciągać kredytów na bieżącą działalność, a więc i utrzymanie szkół. Te wydatki muszą być zbilansowane z dochodami. Tymczasem, jak poinformowano nas w gminie, utrzymanie szkół kosztuje tyle, że już bardzo niewiele pozostaje na przykład na remonty dróg, konserwację i rozbudowę oświetlenia czy promocję gminy. – Nie mogę ręczyć, że w tej sytuacji radni nie zechcą szukać oszczędności w oświacie – dodaje Wawrzycki. – A w przypadku niektórych szkół mamy taką sytuację, że otrzymujemy subwencję praktycznie na jedną klasę, a utrzymujemy ich... dziewięć. W Woli Wereszczyńskiej do szkoły uczęszcza 52 uczniów, z którymi pracuje 12 nauczycieli. Z prostego rachunku wynika, że w przybliżeniu na jednego przypada czwórka dzieci. – To nie jest zwykła szkoła – zapewnia Arkadiusz Kłębukowski. – Była u nas od 1918 r. Uczyłem się w niej ja, ale i mój ojciec, dziadek i pradziadek. Tę ciągłość należy pielęgnować, a nie niszczyć. Tym bardziej że ta placówka może pochwalić się między innymi znanym w powiecie zespołem teatralnym oraz laureatami konkursów przedmiotowych. Kłębukowski zwraca także uwagę, że w warunkach wiejskich szkoła to także miejsce świątecznych spotkań czy zebrań. Jego zdaniem, nie może być tak, aby Urszulin zagarnął wszystko, niczego nie pozostawiając na obrzeżach.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama