Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lublin chce być większy. Zmienią się granice miasta?

Prezydent Lublina planuje przesunąć granice miasta aż do jego przyszłej obwodnicy. Nie wszyscy na tym skorzystają. Władze sąsiednich gmin stracą tereny, w które sporo zainwestowały. A mieszkańcy będą płacić wyższe podatki.
O swoich planach prezydent Lublina poinformował na ostatniej sesji Rady Miasta. Krzysztof Żuk chce, by granice zostały przesunięte aż pod przyszłą obwodnicę. – To podkreślałoby metropolitalny charakter Lublina. Obwodnica stanowi coś w rodzaju naturalnych granic miasta – tłumaczy Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prezydenta miasta. – Jeśli nie zaczniemy się rozrastać na zewnątrz, w końcu zabraknie terenów na nowe osiedla mieszkalne – dodaje. Oznaczałoby to okrojenie terenów gminy Wólka, Niemce i Jastków. – W zagrożone przejęciem tereny zainwestowaliśmy w ciągu ostatnich 20 lat olbrzymie pieniądze. Cała gmina ma wodociąg, zgazyfikowane jest ok. 70 proc. gospodarstw. A liczba mieszkańców naszej gminy zwiększyła się o 35 proc. Zakusy Lublina to zamach na ich podatek dochodowy – obrusza się Zbigniew Samoń, wójt gminy Jastków. – Lublin ma teraz jakiś tysiąc rolników, których pola zajmują duży obszar miasta. Zamiast sięgać po nasze tereny, samorząd powinien przekształcić ziemię orną – dodaje Samoń. Lublin może spodziewać się też ostrego oporu innych gmin. Już kilka lat temu gmina Niemce protestowała przeciw próbom przyłączenia Elizówki do Lublina. Przychody z płaconych na giełdzie podatków stanowiły wówczas 10 proc. wpływów gminy, zaś dla miasta byłby to tylko 1 proc. Dla mieszkańców podlubelskich miejscowości taka \"przeprowadzka” oznacza konieczność wymiany dokumentów (na koszt miasta) i dużo większe podatki. O ile w Niemcach i Wólce podatek od 1 mkw. gruntu zajętego pod działalność gospodarczą to 46 gr, o tyle w Lublinie już 74 gr. W przypadku budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej różnica w stawce podatku w Lublinie i poza miastem wynosi ok. 4 zł za mkw. Różnicę odczują też właściciele domów mieszkalnych: o ile w Wólce podatek wynosi 27 gr za mkw., to w Lublinie 62 gr. Ratusz przekonuje, że mieszkańcy przyłączanych obszarów mogą jednak na tym skorzystać. – Chociażby przy okazji budowy sieci wodociągowej i kanalizacyjnej – mówi Mieczkowska-Czerniak. Samorząd miasta zapowiada, że procedurę zmiany granic Lublina rozpocznie jeszcze w tym roku. A to oznacza m.in. przeprowadzenie konsultacji z mieszkańcami gmin, które mają zostać okrojone. Taki wniosek trafia później do wojewody, który wraz ze swoją opinią przekazuje go do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ostateczną decyzję o zmianie granic miasta podejmuje rząd.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama